REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Widzew idzie śladami... Lecha Poznań
 
Wtorek, 3. września 2019, godz. 19:39

W rezerwach Widzewa od początku sezonu bryluje Filip Mihaljević, ale bardziej z przymusu i konsekwencji decyzji kadrowych w pierwszym zespole, niż z własnego wyboru. Teraz do drugiej drużyny dołączy kolejny doświadczony piłkarz.

To dobrze znany kibicom z alei Piłsudskiego były napastnik i pomocnik Andrzej Rybski, który najpierw grał w juniorach Widzewa, potem w rezerwach, a następnie w latach 2003-2005 w pierwszym zespole, zaliczając m.in. 10 występów w Ekstraklasie.
REKLAMA

O tej decyzji Rybski poinformował w czasie rozmowy w studio Widzew TV przed meczem ze Stalą Rzeszów. - Po 14 latach wróciłem do Łodzi i postanowiłem skorzystać z udogodnień Widzewa. Pozwolono mi trenować i grać w rezerwach, więc mam też swój cel. Chcę z nimi awansować wyżej, a to będzie też z korzyścią dla pierwszego zespołu - oznajmił 34-letni piłkarz.

Andrzej Rybski będzie trenował z piłkarzami, którzy byli... dziećmi, gdy on grał w pierwszej drużynie Widzewa. - Ja 16 lat temu tutaj grałem, a ta młodzież jest teraz w rezerwach w prawie takim samym wieku, więc nie za bardzo mnie znają, ale mam nadzieję że poznam się z nimi od poniedziałku już bliżej - zapowiedział Rybski.

Taka decyzja w sprawie Rybskiego, który będzie wspierał sztab szkoleniowy i zespół rezerw Widzewa swoim doświadczeniem, przypomina model stosowany od kilku lat w... poznańskim Lechu.
REKLAMA

W rezerwach Kolejorza, które obecnie są jednym z rywali Widzewa w II lidze, w dwóch poprzednich sezonach grał doświadczony obrońca Dariusz Dudka. Były reprezentant Polski zakończył karierę piłkarską po ostatnim sezonie właśnie w rezerwach Lecha, a na jego miejsce pojawił się kolejny doświadczony piłkarz mentalnie związany z poznańskim klubem - 35-letni Grzegorz Wojtkowiak, który zapewne niedługo zagra przeciwko łodzianom w ligowym spotkaniu.

Czas pokaże, czy podobny pomysł zda egzamin w Widzewie. Zapewne klub ma swój plan na Andrzeja Rybskiego, i nie jest to tylko rola doświadczonego, starszego kolegi dla młodych piłkarzy rezerw. Już teraz Rybski będzie stale współpracował z klubową telewizją, a kto wie, może w przyszłości zobaczymy go na przykład w roli trenera jednej z grup młodzieżowych Widzewa...

Kamil Wójkowski