REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Siódemka pechowa dla rzeszowian
 
Niedziela, 1. września 2019, godz. 20:12


Pewnie w zakładach Lotto nikt w Rzeszowie długo nie skreśli „siódemki”. W siódmej kolejce II ligi obydwa kluby z tego miasta doznały porażek, choć są nadal na czele tabeli.

Przegrana lidera w Łodzi z faworytem nr 1 nowego sezonu nie może być uważana za sensację, bo mimo wszystko Stal jest beniaminkiem i płaci frycowe. Jakby to przeczuwał dyrektor sportowy gości Michał Wlaźlik, który przywitał się z nami ubrany w elegancką czerń. Mimo porażki 1:3 prowadzący w tabeli potwierdzili, że trzeba ich traktować poważnie. Pokonani przynajmniej mieli wpływ na to, że sobota w Sercu Łodzi zasługiwała na oklaski nie tylko ze względu na ilość kibiców (16 935).

Większą niespodzianką była porażka Resovii, która straciła dziewictwo jako ostatnia z drużyn drugoligowych. I to wobec własnej publiczności w sytuacji, gdy nawet skromna wygrana 1:0 z Olimpią Elbląg gwarantowała jej powrót na pozycję lidera. Zemsta za dwie porażki w poprzednim sezonie drużyny trenera Adama Noconia była okrutna. Katem okazał się Michał Kuczałek (ukarany czerwoną kartką w meczu z Widzewem), który strzelił jedynego gola meczu w 36. minucie. „Zagotowani” rzeszowianie kończyli w dziewiątkę, po usunięciu z boiska Dawida Kubowicza i Dariusza Frankiewicza.
REKLAMA

Nie ma już drużyn bez porażki i w tej sytuacji nastąpiła pewna relatywizacja spojrzenia na drugoligową batalię. Choćby w tym, że lider tabeli ma zaledwie jedną porażkę mniej od innego beniaminka z Polkowic, który znajduje się pod spadkową kreską. Oznacza to, że jeszcze zbyt wcześnie, by dzielić drugoligowców na tych, którzy będą walczyć o I ligę oraz broniących się przed degradacją.

Kolejnym potwierdzeniem braku stabilizacji wysokiej formy jest fakt, że w dwóch minionych kolejkach komplet 6 punktów wywalczyła jedynie Łęczna (wcześniej 1:0 z Gieksą i teraz 3:1 ze Stalówką w Boguchwale, gdzie wynik ustalił wypożyczony z Widzewa Przemysław Banaszak ).

Kolejnym zespołem, który nie wykorzystał wpadki Stali w Łodzi i nie został liderem tabeli jest Znicz. Przecież był faworytem meczu z Pruszkowie z Błękitnymi. Jak widać w zapowiedzi słusznie przypomnieliśmy grającym w bukmacheriach żeby nie zlekceważyli drużyny ze Stargardu, która w poprzednim sezonie zgasiła Znicz dwukrotnie (zwyciężając 2:1 i 3:2), a teraz zafundowała sobie powtórkę z rozrywki, wygrywając 3:2.

Tym razem z beniaminków najlepiej wypadły rezerwy Lecha, które odniosły pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. W Siedlcach wygrały 2:0 z Pogonią, a obie bramki zdobył zaledwie 17-letni pomocnik Jakub Kamiński.
REKLAMA

W sobotę o godz. 16.30 Widzew gra w Legionowie. Najbliżsi rywale łodzian doznali szóstej z rzędu porażki przegrywając w Toruniu z Elaną 1:4. Ale beniaminek postraszył gospodarzy, bo mierzący 194 cm Karol Podliński zdobył prowadzenie dla gości już w 2. minucie.

Jedynym zespołem bez zwycięstwa pozostaje Gryf, który jednak w Wejherowie udowodnił iż nie zamierza mówić "pas”. Mimo, że przegrywał od 18. minuty z Bytovią po golu rewelacyjnego młodzieżowca Karola Czubaka (już 6 trafień lidera strzelców), to jednak zdołał wyrównać, zdobywając bramkę z karnego w ostatniej minucie.

Mecze 7. kolejki II ligi:
31 sierpnia, sobota
Pogoń Siedlce - Lech II Poznań 0:2
Stal Stalowa Wola - Górnik Łęczna 1:3
Górnik Polkowice - Garbarnia Kraków 1:1
GKS Katowice - Skra Częstochowa 2:0
Znicz Pruszków - Błękitni Stargard 2:3
Widzew Łódź - Stal Rzeszów 3:1

1 września, niedziela
Resovia - Olimpia Elbląg 0:1
Elana Toruń - Legionovia Legionowo 4:1
Gryf Wejherowo - Bytovia Bytów 1:1


Bogusław Kukuć