REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Wolsztyński: "Łódzkie klimaty służą mi nie tylko na boisku"
 
Niedziela, 1. września 2019, godz. 08:00

W zwycięskim meczu Widzewa z liderem drugiej ligi kluczowy był wyrównujący gol łodzian zdobyty przez Rafała Wolsztyńskiego w 36. minucie. Ta bramka pozwoliła  im przejąć inicjatywę i zepchnąć rzeszowian do momentami desperackiej obrony.

- Trochę się naczekaliśmy na gola Wolsztyńskiego. Przecież ostatnią bramkę dla Widzewa zdobyłeś jeszcze w poprzednim sezonie 4 maja w meczu z Ruchem w Łodzi.
REKLAMA

- Ale najważniejsze, że padła. Bardzo nam zależało, żeby wyrównać jeszcze przed przerwą. Tak się stało i od tego momentu przeważaliśmy zdecydowanie. Na dobrą sprawę mogliśmy wygrać ze Stalą jeszcze wyżej. W sumie zrealizowaliśmy założenia trenera i wiele wskazuje na to to, że odrobimy szybko straty do pierwszej dwójki tabeli. Bardzo się cieszę, że lista strzelców Widzewa po moim golu oraz Daniela powiększyła się w tym sezonie do czterech zdobywców bramek. Choć początek meczu nie był udany. To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie i widać, że najgorsze już mamy za sobą. Docieramy się jako zespół. A zmian kadrowych było przecież dużo. Będziemy wygrywać i cieszyć tych naszych niesamowitych kibiców, których wsparcie bardzo nam dzisiaj pomogło.

- Po strzeleniu gola włożyłeś piłkę pod koszulkę. Świat futbolu wykreował podobne symbole. Co to oznaczało w twoim przypadku? 
- Sobotni mecz oglądała moja rodzina. Grałem też dla nich, a gola dedykuję mojej żonie, która urodzi mi drugą córeczkę. Ania ma już 1,5 roku i będzie miała siostrzyczkę, która urodzi się już w Łodzi. Wrastam w to miasto. Jak widać, łódzkie klimaty mi służą nie tylko na boisku, w drużynie, ale także w życiu rodzinnym. A już wcześniej mówiłem, że to dla mnie bardzo ważny aspekt.

Bogusław Kukuć