REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Rudol: "Wydawało mi się, że trafiłem w piłkę"
 
Sobota, 24. sierpnia 2019, godz. 11:22

Mecz z Górnikiem Łęczna obnażył po raz kolejny duże problemy łódzkiej defensywy. Po raz kolejny widzewiacy sprezentowali swoim rywalom dobre okazje bramkowe, skrzętnie wykorzystane przez przeciwników. Co o tej sytuacji mówił Sebastian Rudol, jeden z dwóch stoperów Widzewa?

Łodzianie przeszli w środę długą drogę i na pewno cieszy, że udało im się wyjść z opresji, jednak na samych remisch nie uda się awansować do I ligi. - Patrząc przez pryzmat tego jak ten mecz się układał i w jakiej sytuacji się znaleźliśmy na pewno musimy szanować ten punktów – mówił obrońca zaraz po zakończeniu spotkania z Górnikiem.
REKLAMA


- Na pewno nie wyobrażaliśmy sobie, że tak to będzie wyglądać. Mamy odczucie, że sam początek spotkania był w miarę niezły. Zdarzały się głupie błędy i straciliśmy bramkę. W drugiej części nie potrafiliśmy stworzyć klarownych sytuacji i straciliśmy drugiego gola. Wtedy nagle ruszyliśmy, zeszło z nas powietrze i każdy zaczął grać agresywnie i udało się zremisować ten mecz – ocenił 24-letni defensor, który miał duży udział przy drugiej bramce dla gości. - Z mojej perspektywy wydawało mi się, że trafiłem w piłkę. Patryk Wolański i reszta twierdzą, że nie. Muszę zobaczyć to na powtórce – dodał zawodnik.

Kolejne punkty, który wymknęły się łodzianom oraz głupio tracone bramki to powód do zmartwień dla piłkarzy i kibiców. Co jest powodem takiego stanu rzeczy? - Głowa ma tu istotne znaczenie, ale nie ma tu co filozofować. Potrzebujemy punktów, dziś nie zdobyliśmy trzech i wiemy, że to nie przystoi. Trzeba to zmienić – podsumował Sebastian Rudol.

Jakub Dyktyński