REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 LquickO... 21
2 Motylan... 20
3 Papay 19
4 magi 18
5 jari48 18
6 kris64 17
7 RTSAdri... 16
8 abel55 16
9 Jazz_1910 16
10 rs333 16
REKLAMA
 
Test dojrzałości łodzian: Widzew na boisku lidera
 
Piątek, 16. sierpnia 2019, godz. 07:59

W czwartej kolejce II ligi na czoło wysuwa się mecz Widzewa (6 pkt) z Olimpią (7 pkt) w Elblągu. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę o godz. 19 i jego rezultat będzie miał kluczowe znaczenie dla układu sił w czołówce tabeli. Wystarczy podkreślić, że gospodarze są liderem i jeszcze w nowym sezonie nie przegrali meczu. 

Porównania wcześniejszych dokonań obu rywali jest tylko zamazywaniem rzeczywistości, bo największym sukcesem Olimpii jest zaledwie ósma lokata na zapleczu ekstraklasy w 1987 roku i raczej więcej się mówiło o wyczynach innych sportowców tego klubu np. Erwinie Ryś-Ferens. Piłkarze, grający w II lidze od 2016 roku, należeli do czołówki, bo zajmowali w kolejnych sezonach piąte oraz szóste miejsce, a ich problemy z uniknięciem degradacji w poprzednim sezonie były zaskoczeniem.
REKLAMA


Byli wtedy pierwszym rywalem Widzewa w Łodzi i przegrali z łódzkim beniaminkiem 0:1, po golu Damiana Paszlińskiego. Po 11 kolejkach ksiądz Paweł Guminiak, prezes klubu od 2013 roku, w sytuacji zagrożenia spadkiem zmienił trenera. Nowym szkoleniowcem został Adam Nocoń, były obrońca m.in. GKS Bełchatów. Pod jego wodzą Olimpia nie przegrała żadnego meczu z czołówką tabeli. W maju pokonała w ostatniej kolejce Elanę w Toruniu 2:1 zapewniając sobie utrzymanie i pozbawiając gospodarzy marzeń o awansie.

Rewanżowy mecz łodzian w Elblągu był rozegrany 10 kwietnia, po perypetiach związanych z przełożeniem z jesiennego terminu (nic nie dało odwołanie się Widzewa od decyzji PZPN w tej sprawie). Zainteresowanie łódzkich kibiców tamtym wiosennym meczem było tym większe, że wtedy debiutował w nim nowy szkoleniowiec legendarnego klubu Jacek Paszulewicz. Padł remis 1:1. Gospodarze prowadzili po golu Jakuba Bojasa w 73 minucie, ale na 7 minut przed końcem Rafał Wolsztyński wyrównał.

Latem Olimpia pożegnała kilku kluczowych zawodników m.in. Ukraińca Antona Kołosowa, Jakuba Bojasa i Michała Fidziukiewicza, ale pozyskała nowych, którzy znakomicie wkomponowali się w zespół. Jest wśród nich Michał Miller, były piłkarz Widzewa i Sokoła Aleksandrów, który zdobył już bramkę w meczu z Górnikiem Polkowice i zapewne będzie się przypomnieć się byłym kolegom z drużyny i kibicom z Łodzi. Gole strzelili także inni pozyskani latem: 30-letni Przemysław Brychlik (5 trafień dla ROW w poprzednim sezonie) oraz wypożyczony z Arki Gdynia dwudziestolatek Oskar Ryk.

Współliderem tabeli strzelców z trzema trafieniami jest Damian Szuprytowski, który wiosną wrócił do Elbląga z Radomiaka. To 30-letni doświadczony pomocnik, groźny wykonawca stałych fragmentów gry. Szkoda, że nie dojdzie do jego bezpośredniej konfrontacji z Przemysławem Kitą, bo łodzianie słusznie oszczędzają zdobywcę 3 bramek, po urazie jakiego napastnik RTS doznał podczas meczu z Błękitnymi.

Efektownie zainaugurował sezon Michał Kuczałek, który w Elblągu strzelił dwa gole rezerwom Lecha Poznań w 1 i 64 minucie. Pozostałe bramki zdobyli wówczas Ryk w 45 oraz Szuprytowski w 82 minucie i Olimpia wygrała 4:0. W drugiej kolejce zremisowała u siebie z Górnikiem Polkowice 1:1 (wyrównanie Millera w 42 min), a w trzeciej w Toruniu pokonała Elanę 2:0 (Szuprytowski 21, 41 min).

Dodam, że sobotni rywale łodzian odnotowali udany start w Pucharze Polski, bo 6 sierpnia w rundzie wstępnej pokonali ROW Rybnik 2:1 (Brychlik 76, Szuprytowski 78 – Plizga 78). 

Atutem Olimpii jest stabilizacja składu i dobre zgranie. W wyjściowym składzie w lidze grali: Madejski – Sedlewski, Lewandowski, Wenger, Balewski (młodzieżowiec) – Krasa (młodzieżowiec), Kuczałek – Demianiuk, Ryk (młodzieżowiec), Szuprytowski – Miller. Tylko 18-letni wychowanek Mikołaj Klasa raz był dublerem, gdy w poprzedniej kolejce zastąpił go pozyskany w lipcu ze Stalowej Woli mierzący 186 cm wzrostu Bruno Żołądź. Przeciętną wzrostu ekipa Olimpii zdecydowanie góruje nad Widzewem.

Sobotni mecz w Elblągu zapowiada emocje i będzie testem dojrzałości łodzian. Zwłaszcza, że poprzedni mecz poza Łodzią widzewiacy przegrali (1:2 w Bytowie). Niby drużyna Marcina Kaczmarka strzela gole w każdym spotkaniu, ale Olimpia zdobyła więcej bramek, bo aż 7 (wobec 5 trafień widzewiaków). Zaledwie jeden gol stracony przez gospodarzy świadczy o solidności defensywy dowodzonej przez mierzącego 194 cm wzrostu stopera Tomasza Lewandowskiego, 30-letniego kapitana rywali. Patryk Wolański wpuścił dwa gole więcej od Sebastiana Madejskiego. 

 

Bogusław Kukuć