REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 LquickO... 21
2 Motylan... 20
3 Papay 19
4 magi 18
5 jari48 18
6 kris64 17
7 RTSAdri... 16
8 abel55 16
9 Jazz_1910 16
10 rs333 16
REKLAMA
 
Nikt tak jak Widzew nie umie podpompować młodych piłkarzy. Szkoda, że nie swoich
 
Środa, 14. sierpnia 2019, godz. 08:00

Michał Kaput notował jeszcze w III lidze dwa bardzo dobre mecze w barwach ŁKS Łomża przeciwko Widzewowi. Chwilę później był w Radomiaku, gdzie notuje pozytwne oceny i znalazł się nawet pod lupą Piasta Gliwice i Jagiellonii. 

Dawid Rogalski w poprzednim sezonie pierwszego ze swoich 11 goli w II lidze zdobył w Sercu Łodzi, po sezonie z Gryfa przeniósł się do GKS Katowice. O rok starszy Michał Trąbka nie tylko rządził i dzielił w meczach Stali Stalowa Wola z łodzianami, ale w tym pierwszym, który zakończył się katastrofalnym 0:3 zdobył gola. Dziś jest w ekstraklasie w ŁKS. Damian Michalski z GKS był jednym ze sprawców dobrych wyników bełchatowian z Widzewem, by latem przenieść się do Wisły Płock (choć kontrakt podpisał już zimą - przyp.).
REKLAMA


To pierwsze z brzegu nazwiska zawodników, którzy po meczach z Widzewem poszli w górę. Z jednej strony ktoś powie, że to podejście na wyrost, że dobra gra przeciwko Widzewowi to zbyt mało, by ktoś takiego piłkarza dostrzegł. Oczywiście, to nie jest wiele, ale dobra gra z taki rywalem, o takiej renomie, przy takiej publice, może spowodować u gracza dodatkowy, pozytywny bodziec. Być może tak będzie z kolejnymi. Wojciech Błyszko, którego Widzew sprawdzał rok temu, a który przyzwoicie radził sobie w miniony piątek w barwach Błękitnych, czy Karol Czubak z Bytovii, który niemal przez cały czas nękał obrońców Widzewa, a także zdobył gola mogą zrobić spore kariery.

Ten ostatni to fenomen. Przyszedł z IV ligi i z miejsca strzelił 3 gole w 3 meczach na poziomie centralnym. A dodatkowo gra po prostu dobrze. Trafienie przeciwko Widzewowi tylko go wzmocniło i podpompowało. - Uczucie nie do opisania, szczególnie, że trafiłem przed własną publicznością, w obecności dużej grupy kibiców Widzewa. Nie zapomnę tego do końca życia - stwierdził 19-latek w rozmowie z „Łączy nas piłka”. Czyżby zatem gra przeciwko Widzewowi pomagała kolejnemu zawodnikowi? 

PK