REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 LquickO... 21
2 Motylan... 20
3 Papay 19
4 magi 18
5 jari48 18
6 kris64 17
7 RTSAdri... 16
8 abel55 16
9 Jazz_1910 16
10 rs333 16
REKLAMA
 
Już tylko trio drugoligowców bez porażki
 
Niedziela, 11. sierpnia 2019, godz. 15:04

Typowanie wyników drugoligowców jest trudne i ograniczenie zakładu nawet do dwudrogowej możliwości zaczyna przypominać grę w Lotto. W ten weekend czołowa trójka tabeli, z kompletem punktów pod dwóch kolejkach, doznała porażek, kończących ich świetną passę.

Nawet określenie „czołówka” staje się wyjątkowo pojemne, skoro ósmych w tabeli Błękitnych dzieli od lidera z Elbląga zaledwie punkcik. Bez przegranej są już tylko 3 kluby (Olimpia, Resovia i Łęczna). Co ciekawe. Są to drużyny, które w minionym sezonie drugoligowym były średniakami, traciły sporo do walczących o awans, a zespół z Elbląga nawet utrzymał się wręcz „cudem”.
REKLAMA

Falstart podczas inauguracji nie zdyskwalifikował dwójki spadkowiczów, bo po dwóch wygranych z rzędu Bytovia i Garbarnia mogą już za tydzień zajmować lokaty gwarantujące powrót do I ligi bez potrzeby baraży.

Nowy trener krakowskiego klubu Łukasz Surma wygrał w poprzedniej kolejce pierwszy mecz w Częstochowie, a teraz przy Rydlówce odprawił z kwitkiem Stal Rzeszów. Wyjazdowy debiut beniaminka (przegrana 1:2) zakończył efektowny serial 14 meczów ligowych bez porażki i dyrektor sportowy pokonanych Michał Wlaźlik uśmiecha się nieco mniej. 

Bytovia spisała się jeszcze lepiej od „Garbarzy”, bijąc czołowe kluby ekstraklasy sprzed lat. Pokonała po 2:1 u siebie Widzew, a teraz w Katowicach Gieksę. W każdej kolejce pierwszego gola dla klubu z Kaszub strzela Karol Czubak, 19-latek pozyskany z Jantara Ustka. Chwalę go od dawna i zapewniam, że ten mierzący 193 cm napastnik nie jest moim kuzynem. Bytovia stała się przekleństwem trzykrotnych zdobywców Pucharu Polski, bo przecież w maju wygrała także 2:1 głośny mecz przy Bukowej, degradując gospodarzy.
REKLAMA

Podobnie marzenia Elany leczy drużyna Olimpii. W ostatniej kolejce minionego sezonu w Toruniu wygrała 2:1 uniemożliwiając gospodarzom awans do I ligi. Wydawało się, że czwarty zespół poprzednich rozgrywek weźmie teraz srogi rewanż, a tymczasem drużyna z Elbląga znów tam wygrała. Tym razem 2:0, a oba gole przed przerwą strzelił Damian Szuprytowski, który wiosną wrócił do Elbląga po występach w Radomiaku. Cały mecz w ataku zwycięzców grał znany widzewiakom Michał Miller, który ujrzał drugą żółtą kartkę.  W najbliższą sobotę w meczu Olimpia – Widzew może decydować się nie tylko kwestia pierwszej lokaty w tabeli, a także lidera listy strzelców, bo Przemysław Kita i 30-letni Szuprytowski zdobyli już po 3 bramki w tym sezonie.

Najbardziej okazałe zwycięstwo w trzeciej kolejce odniosła Resovia. 3:0 ze Zniczem miało też największy ciężar gatunkowy, bo rzeszowianie zepchnęli podwarszawski klub z pozycji lidera i sami zajęli eksponowaną lokatę. Po ponad rocznej przerwie Resovia wróciła z hukiem na stadion przy ul. Wyspiańskiego 22. Gole strzelili: 31-letni obrońca Dawid Kubowicz, pozyskany z Garbarni Ukrainiec Serhij Krykun oraz Grzegorz Płatek (wiosną występował w Siarce). W zwycięskim zespole do 83 minuty grał Daniel Świderski, a całe spotkanie stoper inny były łodzianin Sebastian Zalepa.

Trzecim zespołem bez przegranej pozostaje Łęczna. Jej nowy trener Kamil Kiereś miał pełną satysfakcję jedynie po pierwszej kolejce, czyli wygranej w Krakowie z Garbarnią 1:0. W drugiej tylko zremisował bezbramkowo u siebie z rezerwami Lecha, a teraz w meczu dwóch Górników w Polkowicach też wywalczył z kolejnym beniaminkiem jedynie 1:1. Do tego goście prowadzili do 75 minuty, ale stracili pierwszego gola w tym sezonie po strzale Dominika Radziemskiego. Od 66 minuty w zespole z Łęcznej grał Przemysław Banaszak.
REKLAMA

Drugoligowa rewelacja wiosny, czyli Pogoń Siedlce, jest na krzywej wznoszącej. Zaczęła porażką 2:3 ze Stalą w Rzeszowie, później zremisowała 0:0 z Resovią, a w sobotę wygrała w Legionowie 3:1. W meczu z beniaminkiem z byłych widzewiaków grał tylko obrońca Bartosz Brodziński, który zdobył nawet bramkę, a Mariusz Kozłowski i Kacper Falon nie wystąpili. Gwiazdą kolejki był wypożyczony z Korony Maciej Firlej, zdobywca dwóch goli (wiosną był w Garbarni). Walka była, bo sędzia pokazał po 4 kartki piłkarzom obu drużyn.

Męcząca podróż z Wejherowa do Boguchwały została nagrodzona. Gryf bezbramkowo zremisował tam ze Stalą Stalowa Wola. Przyznaję, że tylko punkt Stalówki po trzech kolejkach jest dla mnie kompletnym zaskoczeniem. 

W jedynym niedzielnym meczu „telewizyjnym” beniaminek Lech II Poznań pokonał 2:0 Skrę Częstochowa. Była to premiera sezonu we Wronkach, bo tam rezerwy Kolejorza będą rozgrywały swoje mecze jako gospodarz. Poziom spotkania rozczarował, choć wśród poznaniaków grało kilku  zawodników pierwszej drużyny np. Maciej Matuszewski, Tomasz Cywka, Filip Marchwiński, Timur Żamaletdinow. Pierwszą bramkę po awansie zdobył dla beniaminka 18-letni Karol Smajdor mimo rozpaczliwej, ale nieco spóźnionej parady 17-letniego bramkarza Mikołaja Biegańskiego. Wynik ustalił 19-letni Paweł Tupaj w 88 minucie, tuż po wejściu na boisko. Skra pozostaje jedynym drugoligowcem bez punktu.

Wyniki 3. kolejki:
Widzew – Błękitni Stargard 2:0
Resovia  – Znicz Pruszków 3:0
Garbarnia Kraków – Stal Rzeszów 2:1 
Elana Toruń – Olimpia Elbląg 0:2
Stal Stalowa Wola – Gryf Wejherowo 0:0
Legionovia – Pogoń Siedlce 1:3
Górnik Polkowice – Górnik Łęczna 1:1
GKS Katowice – Bytovia 1:2 
Lech II Poznań – Skra Częstochowa 2:0

Bogusław Kukuć