REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 LquickO... 30
2 abel55 29
3 kris64 28
4 Motylan... 27
5 wiesia 26
6 Drabciu1 26
7 RTSAdri... 25
8 Papi11 25
9 Jazz_1910 24
10 rs333 24
REKLAMA
 
Tę wpadkę będą długo pamiętać
 
Niedziela, 4. sierpnia 2019, godz. 12:00

Porażka w Bytowie już w drugiej kolejce nowego sezonu na długo pozostanie w pamięci nie tylko sympatyków Widzewa, ale samych piłkarzy, którzy zawiedli na całej linii.

- Po takim meczu nie powinniśmy długo udzielać wywiadów – lakonicznie stwierdził Rafał Wolsztyński wychodząc z szatni na pomeczowe zajęcia dla krótko grających oraz dla tych, którzy nie wystąpili w tym spotkaniu.

Nastrój w ekipie gości był wyjątkowo podły i widać było, że każdy chciałby się schować w najmniejszą dziurę ze wstydu. Tym bardziej, że z sąsiadującym pomieszczeniem zwycięzców dochodziły radosne triumfalne pieśni. 
REKLAMA

Pokonany zespół zdobył się tylko na jedną męską decyzję. Wyszedł pod sektor zajmowany przez kibiców Widzewa, którzy bynajmniej nie zawodzili smętnie „Nic się nie stało”. Łódzcy zawodnicy przekonali się, że stało się coś bardzo złego. Wysłuchali, co myślą o tak spartaczonej robocie sympatycy legendarnego klubu.

- Może to pomoże w uniknięciu podobnie kompromitujących wpadek. Jak widać kibice Widzewa nie zawodzą. Zarywają dni i noce, jeżdżąc nawet na dalekie wyjazdy, dopingują, zapełniają nie tylko łódzki stadion i mają prawo nie oglądać takich porażek. Piłkarze muszą z tego wyciągnąć dodatkowe wnioski i to szybko – ocenił wiceprezes Piotr Szor.

Bogusław Kukuć