REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 LquickO... 30
2 abel55 29
3 kris64 28
4 Motylan... 27
5 wiesia 26
6 Drabciu1 26
7 RTSAdri... 25
8 Papi11 25
9 Jazz_1910 24
10 rs333 24
REKLAMA
 
Błyskawiczna reakcja kibiców Widzewa
 
Niedziela, 4. sierpnia 2019, godz. 08:00

Miało być inaczej. Miało być łatwiej. Jednak póki co, nie jest. Widzew przegrał 1:2 z Bytovią. Działo się to na oczach licznej, około 200-osobowej grupy fanów łódzkiego ligowca, którzy wybrali się do Bytowa, by wspierać swój zespół. 

Tak też było, nikt nie powinien mieć ku temu wątpliwości. Jednak z czasem, a dokładniej kilka minut po stracie drugiego gola, kibice mieli serdecznie dość. W końcu po trybunach Stadionu Miejskiego rozległo się głośne „Widzew grać, ku**a mać”. I to już w 2. kolejce. Szybko… 

W sumie nie można się dziwić, gdyż obraz spotkania w pewnym momencie przypominał to, czego doświadczaliśmy w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu. Choć na pewno nie można tu mówić o braku zaangażowania piłkarzy. Trener Marcin Kaczmarek wspomniał o swego rodzaju paraliżu… Cóż, oby się mylił, bo co będzie w takim razie w Sercu Łodzi? 
REKLAMA

Trochę śmiesznie wyszło, gdyż jeszcze w sobotę przed potyczką z Bytovią przytaczaliśmy słowa szkoleniowca z rozmowy z serwisem „Łączy nas Piłka”: - W żadnym wypadku presji trybun nie uważam za czynnik demobilizujący. To nie może wpływać negatywnie na zespół, a wręcz przeciwnie. 

No to widzewiacy błyskawicznie dostali obuchem w głowy i już mają świadomość, że trybuny są zniecierpliwione. Że będą ich wspierać, ale i znacząco wymagać. Wymagać tego, by zespół wygrywał i walczył, ale i grał przyzwoicie w piłkę. Pytanie tylko, czy te wymagania nie są jeszcze zbyt duże?

PK