REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kris64 38
2 Motylan... 36
3 Drabciu1 35
4 LquickO... 35
5 wiesia 33
6 magi 32
7 abel55 32
8 cypek1910 32
9 RTSAdri... 31
10 jari48 30
REKLAMA
 
Pajączek: "Do drużyny powinni jeszcze dołączyć nowi zawodnicy, ale..."
 
Wtorek, 16. lipca 2019, godz. 08:00

Prezes Martyna Pajączek była obecna na piątkowym sparingu drużyny Widzewa z MFK Frydek-Mistek. Jak sama przyznała, na ten mecz przyjechała dosłownie prosto z Warszawy ze spotkania zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Po zwycięskim sparingu chętniej mówiła o planach związanych z drużyną i klubem, niż o grze zespołu Widzewa. Bo jak powiedziała, ocenę gry piłkarzy pozostawia trenerowi Marcinowi Kaczmarkowi i jego współpracownikom.

- Czy możemy spodziewać się kolejnych nowych piłkarzy w Widzewie?
Martyna Pajączek: - Tak, do drużyny powinni jeszcze dołączyć nowi zawodnicy, ale liczba tych transferów nie będzie duża.

- Więcej niż dwa czy może tylko jeden?
- Liczę, że dwa. Tak byłoby na pewno lepiej.
REKLAMA

- Zmienia się drużyna, a jak to wygląda we władzach klubu?
- Mamy stowarzyszenie, radę nadzorczą, zarząd, co tu zmieniać? Jest wiceprezes Piotr Szor, który wykonuje dobrze pracę w swoim obszarze, ja będę działać w swoim. Wydaje mi się, że powinno to funkcjonować płynnie. Nie jest sztuką rozbudować strukturę władz klubu. Tylko co potem dalej z nią robić? Zmienić, ale jakościowo, trzeba zespół, żeby był jak najmocniejszy.

- Czyli nie planuje Pani zatrudnić w najbliższym czasie nowych współpracowników, na przykład spośród znanych osób ze środowiska piłkarskiego?
- Mój pomysł jest taki, żeby na początku pracować w małych zespołach, bo one są łatwiejsze do zarządzania. Jest wtedy szybszy przepływ informacji i szybciej można osiągać konkretne cele. Tym bardziej, że będziemy musieli sporo pozmieniać i zrobić wiele nowych rzeczy. Dopiero z czasem będziemy rozbudowywać poszczególne grupy zadaniowe oparte na kompetentnych osobach działających w klubie. Poza tym budżet nie jest z gumy.
REKLAMA

- Przed Panią jeszcze dużo pracy czy już powoli wszystko w klubie się porządkuje?
- Na razie nie skończyliśmy budować drużyny na najbliższy sezon, więc nie ma nawet co mówić o całym klubie. Przede mną jeszcze dużo pracy.

- Pierwsze efekty już chyba widać. Przed sezonem pojawiały się różne opinie na temat tego, czy kibice Widzewa ponownie wykupią komplet karnetów na nowy sezon, a widać, że tak będzie...
- Mam nadzieję i bardzo mnie to cieszy. To zainteresowanie widać było choćby na piątkowym sparingu. Kibice przez cały czas interesują się drużyną i tym, co się dzieje w klubie. Biorąc pod uwagę, że to tylko mecz towarzyski, kibiców było naprawdę dużo, zresztą ja na to spotkanie jechałam prosto z posiedzenia zarządu PZPN w Warszawie, bo też stęskniłam się już za oglądaniem piłki nożnej na żywo.

Przemysław Sujka/KW