REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 sebalat... 86
2 cypek1910 85
3 Motylan... 81
4 abel55 80
5 mario74... 80
6 przemyk79 79
7 Bogdan 77
8 wiesia 77
9 kosa76 76
10 robert77u 76
REKLAMA
 
Kaczmarek: "Mamy fajnych jakościowo chłopaków z przodu, trzeba z tego korzystać"
 
Piątek, 12. lipca 2019, godz. 19:22

Marcin Kaczmarek po meczu z czeskim trzecioligowcem był zadowolony z postawy zespołu, ale ma też zmartwienia. Dotyczą one głównie zachowań zespołu w grze obronnej, a raczej braku możliwości weryfikacji, jak ta defensywa będzie się spisywać pod naporem. 

- Jesteśmy na takim etapie przygotowań, że te gry kontrolne są istotne. Im bliżej ligi tym wszystko musi się optymalizować. Strzeliliśmy ładne bramki, stworzyliśmy jeszcze sporo sytuacji do zdobycia gola, ale wydaje mi się, że nic nie ujmując przeciwnikowi, w lidze będziemy mieli trudniejsze przeprawy. Oczywiście, po tym okresie ciężkiej pracy, zawodnicy dostaną dwa dni wolnego, żeby z czystą głową podejść do tych dwóch ostatnich mikrocykli - zaczął ocenę szkoleniowiec łodzian. 
REKLAMA

Zapytany o formę strzelecką Marcina Robaka chłodzi głowy: - Ja bym był tutaj bardzo ostrożny w sensie wyciągania jakichś większych wniosków z takiego sparingu. Oczywiście, to jest gra kontrolna, ale to że Marcin potrafi strzelać bramki to wszyscy wiemy. Bardzo się cieszę, że w swoim pierwszym meczu w Widzewie po takim czasie w innych klubach zaprezentował się bardzo dobrze, a przede wszystkim cieszę się, że jest zdrowy. Strzelił 2 bramki, miał asystę - OK, ale najważniejsze przed nami. 

Padło także pytanie o optymalny skład na ligę. - Dowiemy się przed meczem z Gryfem. My cały czas patrzymy. Jestem stosunkowo krótko w Widzewie. To jest taki okres czasu, że musimy przyspieszać, bo nie ma tego czasu zbyt wiele. Cieszę się, że dochodzą zawodnicy o określonej jakości i to widać już od pierwszego meczu, że to będą piłkarze, którzy podniosą poziom Widzewa. To cieszy. Jeszcze nie zamykamy kadry, jeszcze liczymy na to, że uda się dokooptować przynajmniej dwóch piłkarzy. Coś się jednak już krystalizuje, widać rywalizację, że jeden czuje oddech drugiego na plecach - wyjaśnił. 

Nie dziwi natomiast zmartwienie trenera, czyli brak możliwości dobrej weryfikacji gry defensywnej. - Trochę się martwię, że nie mogliśmy sprawdzić naszej gry w obronie. Tak to się ułożyło, że mieliśmy przeciwnika, który nie zagroził nam specjalnie. To też oczywiście wynikało z naszej dobrej gry, ale gdybym mógł to bym chciał zobaczyć nasze możliwości gry w defensywie. O ile ze Stomilem przeciwnik był z wyższej ligi, to dziś rzeczywiście raczej skupialiśmy się na kreowaniu sytuacji, wykorzystaniu przestrzeni, czy utrzymaniu się przy piłce. Natomiast nie mamy tego czasu, przed nami ostatnia gra kontrolna i będziemy musieli na treningu poświęcić więcej czasu na te zachowania w grze defensywnej - powiedział.
REKLAMA

Widzew w pierwszej połowie ewidentnie szukał gry prawą stroną boiska. Z czego to wynikało? - Musimy być groźni po obu stronach. Nie było założenia, że atakujemy tylko prawą stroną. Uważam, że nasi piłkarze, szczególnie ofensywni, muszą być bardzo ruchliwi. Oni nie są do końca przypisani do pozycji, to się rotuje, a że mamy fajnych jakościowo chłopaków z przodu to trzeba z tego korzystać. 

Ciekawie prezentowała się wymienność pozycji między Robakiem a Rafałem Wolsztyńskim. Ten pierwszy często schodził za plecy byłego atakującego Górnika Zabrze: - Oni mają się uzupełniać. Nie zapominajmy o Kicie, który mocno rywalizuje i to też jest piłkarz, który da nam sporo radości. Cieszę się, że mam kłopot bogactwa w ataku. Oni się muszą rotować. Jak się chce grać dwójką napastników to ta wymienność musi być zachowana, a jeżeli mamy zawodników potrafiących się utrzymać przy piłce tyłem do bramki, dać szansę na podejście drugiej linii, to będziemy z tego korzystać.  

Kamil Wójkowski