REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 63
2 cypek1910 60
3 abel55 59
4 kris64 57
5 mario74... 57
6 kosa76 56
7 sebalat... 56
8 wiesia 56
9 rs333 56
10 rexsar 55
REKLAMA
 
Kaczmarek: "Będziemy musieli podjąć trudne decyzje"
 
Czwartek, 4. lipca 2019, godz. 13:03

Marcin Kaczmarek po meczu ze Stomilem Olsztyn odpowiedział na pytania dotyczące spotkania. Nie ukrywał, że był to prawdziwy przegląd wojsk. - To prawda. Temu służył ten sparing. Chcieliśmy zobaczyć jakie są zasoby. Czasu nie ma wiele, dlatego trzeba podjąć jak najlepsze decyzje. Ten mecz miał temu służyć. Cieszę się, że na tle przeciwnika z wyższej ligi wyglądało to momentami bardzo przyzwoicie i tutaj są powody do umiarkowanego optymizmu, bo oczywiście to jest gra kontrolna, ale widać, że zawodnicy są bardzo zaangażowani. Że bardzo im zależy, by grać w Widzewie, a to jest już połowa sukcesu. Cóż, będziemy musieli podjąć trudne decyzje dzisiaj, bo duża część z tych chłopaków prawdopodobnie pożegna się z Widzewem. Może nie duża w skali całości, ale dosyć spore grono. Oczywiście nie powiem tego, bo jestem im to winny, by najpierw z nimi porozmawiać. No i pracujemy dalej. Najważniejsze, że bez urazów i kontuzji. Mamy przed sobą trzy pełne tygodnie plus dwa dni także staramy się to spożytkować jak najlepiej. Cały czas staramy się rozmawiać z zawodnikami, którzy mieliby ewentualnie dołączyć do Widzewa. Myślę, że do końca tygodnia uda się dopiąć następny transfer po Marcinie Robaku - stwierdził.

W spotkaniu widać było duże zaangażowanie Rafała Wolsztyńskiego i Przemysława Kity. - Fajnie. Za każdym razem podkreślam, że nie ma nic lepszego w piłce jak zdrowa rywalizacja. Jeżeli oni będą mieli możliwość czerpać i uczyć się od takiego piłkarza jak Marcin Robak to tylko dla nich jest lekcja, którą powinni chłonąć. Jeżeli będą robić postępy to Widzew będzie miał z nich sporo pożytku. Wiemy, że liga jest długa. Chcemy mieć mocny zespół na każdej pozycji, żeby nas nic nie zaskoczyło. Rywalizacja w ataku na pewno będzie duża i o to chodzi - dodał. 
REKLAMA


Szkoleniowca Widzewa zapytano także o możliwość gry dodatkowego sparingu. Jak wiemy, zostały dwa: - Zastanawiam się, bo w momencie kiedy ta kadra nasza będzie mocno uszczuplona to nie wiem w jak szybkim tempie dotrą do nas ci piłkarze, którzy mają nas wzmocnić. Nie wiem też do końca jak będzie trzeba ich wprowadzać. Czy spokojniej, czy będą już gotowi. To też zależy z którym się dogadamy, bo to jest spektrum kilku piłkarzy na jedną pozycję. Jeden grał regularnie, drugi mniej. To wszystko trzeba mieć na uwadze. Na dziś nie planuję, ale może być taka sytuacja, że zagramy grę wewnętrzną między sobą. 

Kamil Wójkowski