REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2:0 (2:0)
 
Czwartek, 4. lipca 2019, godz. 12:43

W Nieborowie piłkarze Widzewa Łódź rozegrali pierwszy mecz sparingowy pod wodzą Marcina Kaczmarka. To była także okazja dla wielu piłkarzy, by udowodnić swoją przydatność do zespołu. Ponownie testowany był również Mikołaj Juchacz. Z kolei Marcin Robak przyglądał się młodszym kolegom z ławki rezerwowych, po "cywilnemu". 

Już w pierwszych chwilach było gorąco pod bramką olsztynian. Najpierw dobrze zabrał się z futbolówką Rafał Wolsztyński, ale poradzili sobie obrońcy, a po chwili, po dośrodkowaniu Daniela Mąki i wybiciu, kolejny raz był przy piłce napastnik Widzewa, którego zatrzymano dopiero w polu karnym. W 6. minucie, po faulu Marcela Pięczka, groźnie dośrodkowywał z rzutu wolnego Stomil, ale bez strzału na bramkę Patryka Wolańskiego. W 10. minucie Grzegorz Lech wykorzystał nieporozumienie widzewiaków i oddał strzał, prosto w ręce golkipera. W 18. minucie w końcu lewą stroną odważnie ruszył Pięczek, który płasko dośrodkował w pole karne, niestety Adam Radwański dobijający futbolówkę sprzed "szesnastki" zrobił to niedokładnie. Chwilę później było jednak 1:0. Uderzał ponownie Radwański, ta odbiła się od defensorów, a pewnym uderzeniem z woleja gola zdobył Wolsztyński!
REKLAMA

Nie minęły dwie minuty, a powinno być 2:0. Kapitan łodzian tym razem nie decydował się na strzał, poszukał Przemysława Kity, który uwikłał się w drybling i stracił okazję. 120 sekund później znów mógł wynik podwyższyć Kita, który skorzystał z dośrodkowania z prawej strony Łukasza Turzynieckiego. Obrońca w ostatniej chwili wybił na korner. W 25. minucie Wolsztyński podwyższa prowadzenie po przytomnym zachowaniu w polu karnym. Po tym trafieniu Widzew nadal atakował, ale już nie tak groźnie. W 36. minucie były gracz łódzian, Bartłomiej Niedziela, brzydko potraktował Radwańskiego i został ukarany kartką. W 40. minucie groźniej zaatakował pierwszoligowiec, ale ładna akcja zakończyła się na... aucie. Po chwili Sebastian Zieleniecki w polu karnym ostro potraktował rywala, ale sędzia nie odgwizdał "jedenastki". Chwilę później znów Wolańskiego niepokoił Lech. Bez skutku. Szybka kontra podopiecznych Kaczmarka zakończyła się rzutem rożnym, który został wywalczony przez aktywnego Kitę. Do przerwy nie było już interesujących sytuacji. 

Po zmianie stron na boisku pojawiło się wielu nowych zawodników, w tym jeden testowany, których personaliów nie ujawniono, co ciekawe, niemal od razu mógł zdobyć gola, ale strzał zatrzymał się na poprzeczce. W 53. minucie bardzo dobrze zachował się Kacper Falon, którego sfaulował rywal. Z rzutu wolnego próbował uderzać Christopher Mandiangu, ale uczynił to bardzo niecelnie. W 59. ponownie jakość pokazał Falon, który odebrał piłkę i doskonale zagrał do Filipa Mihaljevicia. Ten został powstrzymany przez defensorów, choć nie było to czyste zagranie... W 62. minucie wrzutkę Mateusza Cetnarskiego w ostatniej chwili wyczyścił Marcin Kozłowski, który świetnie wyprzedził Patryka Barana. 
REKLAMA

W 63. minucie ponownie powalczył Falon, który dobrze podał, ale... nie ruszył Mandiangu. Starał się jeszcze coś z tego zrobić Mihaljević, ale nie wiele się dało. W 66. minucie Macie Kazimierowicz pokazał, że co jak co, ale czyszczenie pola nie jest mu obce. Dobrze naprawił błąd Juhacza. W 68. minucie Kozłowski sfaulował przed polem karnym Zalewskiego. Z rzutu wolnego na wprost bramki dobrze uderzył Cetnarski, ale doskonale poradził sobie bramkarz łodzian. 

W 72. minucie kolejny rzut wolny Stomilu, a niezłe dośrodkowanie przeleciało przez całe pole karne. Po chwili arbiter odgwizdał faul na Zalewskim po jego wyjściu na 11 metr. Na kwadrans przed końcem podpalił się Falon, który wraz z Mandiangu i Mihaljeviciem ruszyli na bramkę pierwszoligowca. Wybrał tego pierwszego, który nie dość, że był gorzej ustawiony, to jeszcze znalazł się na spalonym... Minutę później błąd popełnił Juhacz, który źle chciał wyprowadzić piłkę spod pressingu. Na szczęście bez konsekwencji. W 78. minucie kolejny raz dobrze radził sobie duet Falon - Mihaljević, tym razem strzałem kończył akcję ten pierwszy. Niestety, niecelnym. W 84. minucie Mandiangu ładnie dośrodkował do chorwackiego napastnika, ale ten nie trafił w futbolówkę. Ostatnią ciekawą akcją meczu była kolejna wymiana Falona z Mihaljeviciem, ale nie zakończyło się to trafieniem. 

Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2:0 (2:0)

Bramki:
1:0
Wolsztyński (19)
2:0 Wolsztyński (25)

Skład Widzewa Łódź: Wolański (46, Zalewski) - Turzyniecki (46, Kozłowski), Zieleniecki (70, Tanżyna), Tanżyna (46, Kazimierowicz), Pięczek (46, Stefaniak) - Mąka (46, zawodnik testowany), Juchacz, Radwański (46, Zejdler), Ameyaw (46, Mandiangu) - Kita (46, Falon), Wolsztyński (46, Mihaljević)

Rezerwowi:  Gibki, Piskorski, Kmita, Pieńkowski, Gutowski, Jasiński, Banaszak. 

Żółta kartka:
Niedziela, zawodnik testowany (Stomil)

PK