REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Humorystyczny aspekt widzewskich zmian
 
Niedziela, 30. czerwca 2019, godz. 17:38


Wydarzenia minionych dwóch miesięcy w Widzewie nie dają powodów do śmiechu. Z troską o wynikach i zmianach wypowiadają się liczni sympatycy legendarnego klubu. Przekonałem się o tym podczas załatwiania nowej umowy z Toyą. Specjalista ds. obsługi abonenta Kamil Ryś zaczął rozmowę ze mną od stwierdzenia: „Ostatnio ciężko jest być kibicem Widzewa. Niech pan mnie trochę pocieszy. Ale karnet odnawiam”.

Gdzie szukać okazji do poprawy nastroju? Może w dwóch fakcikach z historii RTS. Otóż Zbigniew Smółka, zatrudniony w Widzewie od 30 maja do 29 czerwca, nie jest wcale najkrócej pracującym trenerem w tym klubie. Nie jest też jedynym, który nie poprowadził zespołu w żadnym meczu o ligowe punkty.

REKLAMA

W sezonie 2000/2001 Widzew zajął dwunaste miejsce w ekstraklasie i pożegnano się z trenerem Markiem Koniarkiem. Jego następcą został łodzianin Bogusław Kaczmarek, który piłkarską przygodę zaczynał w Starcie Łódź. Pamiętam, jak podczas jednego z treningów prowadzonych przez jego asystenta Marka Kostrzewę, gadałem z „Bobo”, który jest królem futbolowych gawędziarzy. Były też poważne tematy np. sprowadzenie utalentowanego Sebastiana Mili do Widzewa. Ale duet Andrzejów (Pawelec, Grajewski) zwolnił nietuzinkowego szkoleniowca po 8 dniach i zatrudnił Marka Kustę. „Bobo” poszedł do Grodziska Wielkopolskiego, gdzie dwa lata później zdobył wicemistrzostwo Polski i stworzył z Groclinu Dyskobolii ciekawy zespół.

Od poniedziałku dzieło ojca w Widzewie ma realizować dalej jego syn Marcin Kaczmarek. To urodzony w 1974 roku w Sztumie trener z licencją UEFA Pro. Trenował wcześniej Lechię Gdańsk, Pogoń Szczecin, Olimpię Grudziądz, Wisłę Płock i w trakcie poprzedniego sezonu przejął Bruk Bet Termalikę Nieciecza po Jacku Zielińskim.

Ma opinię specjalisty od awansów. To mogło mieć znaczenie przy decyzji o zatrudnieniu w klubie czterokrotnych mistrzów Polski, który musi jak najszybciej wyrwać się z trzeciego poziomu rozgrywek. Dwaj poprzednicy Jacek Paszulewicz i Zbigniew Smółka nie mieli na koncie awansów do wyższych klas.

REKLAMA

Oczywiście jak większość trenerów Marcin Kaczmarek ma za sobą karierę piłkarską. Nie miał na tym polu wielu dokonań. Ale ten wychowanek Lechii Gdańsk rozegrał 97 meczów w ekstraklasie w Pogoni Szczecin i GKS Bełchatów. Strzelił nawet jednego gola, po którym byłem mocno wkurzony. 

19 kwietnia 1995 roku wracałem z dalekiego Szczecina podwójnie zły. Widzew przegrał tam 0:1, a zwycięskiego gola strzelił w 26. minucie właśnie 21-letni wtedy Kaczmarek. Do tego po tej porażce decydenci Widzewa zwolnili trenera Władysława Stachurskiego, pod wodzą którego ekipa RTS nie przegrała 18 meczów z rzędu, w tym dwukrotnie wygrała derby z ŁKS 4:2 i 1:0.

Może doczekam czasów, gdy w ekstraklasie Widzew zwycięży 1:0 Pogoń w Szczecinie, a trener Marcin Kaczmarek będzie miał okazję podczas pomeczowej konferencji przypomnieć tamten mecz. 



Bogusław Kukuć