lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
 
Widzew Łódź - Zagłębie Lubin 1:1 (1:0)
 
Wtorek, 25. czerwca 2019, godz. 18:04

Tuż po godzinie 18 w Opalenicy widzewiacy rozpoczęli drugi sparing zaplanowany podczas letnich przygotowań. Tym razem zagrają z Zagłębiem Lubin.

Mimo późnej godziny rozpoczęcia meczu, na boisku w Opalenicy cienia brak, a na termometrze jest ponad 30 stopni Celsjusza. Równie gorąca atmosfera w ostatnich dniach panuje również w Widzewie. Z klub napływają na razie nieoficjalne informacje o planowanym rozstaniu z trenerem Zbigniewem Smółką i dyrektorem sportowym Łukaszem Masłowskim oraz ich współpracownikami.

Póki co trener Smółka prowadzi zespół Widzewa w dzisiejszym sparingu. Na mecz z Miedziowymi szkoleniowiec desygnował do pierwszego składu, podobnie jak na spotkanie z Lechem, najmocniejszą jedenastkę. Zabrakło w niej tylko Michaela Ameyawa i Łukasza Zejdlera, którzy są kontuzjowani. Ich miejsce zajęli Marcel Stefaniak i testowany Mikołaj Juchacz.

Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry obu drużyn. Widać, że widzewiacy próbują krótko kryć rywali i nie pozwolić im rozwinąć skrzydeł. Już w 3. minucie szansy szukał Daniel Mąka, ale jego wrzutka została zablokowana.

Siedem minut później podopieczni trenera Smółki próbowali "napocząć" defensywę Miedziowych po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale nic z tego nie wyszło.

Kolejne minuty były dobre w wykonaniu widzewiaków. Najpierw Przemysław Kita strzelił blisko słupka, ale sędzia dopatrzył się faulu na jednym z piłkarzy Zagłębia. Chwilę później Adam Radwański uderzał z dystansu, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

W 17. minucie Widzew miał wyśmienitą okazję na objęcie prowadzenia, po tym jak Kita wbiegł prawą stroną w pole karne rywalu i został safulowany. Sędzia od razu wskazał na "wapno", a do piłki podszedł Rafał Wolsztyński i... fatalnie spudłował. Chciał sprytnie podciąć piłkę, ale nie trafił w nią i strzelił wysoko nad poprzeczką bramki Forenca.

Ta sytuacja jakby obudziła piłkarzy Zagłębia, którzy w kolejnych minutach zyskali optyczną przewagę na boisku, ale to znowu Widzew miał dobrą okazję do zdobycia bramki. W 25. minucie Daniel Mąka dobrze podał do Łukasz Turzynieckiego, który pognał na bramkę Miedziowych i dograł piłkę Kicie. Nowemu napastnikowi Widzewa zabrakło dosłownie centymetrów, żeby wpakować futbolówkę do bramki rywali.

Jeszcze przed upływem pół godziny gry sędzia zarządził krótką przerwę na wypicie napojów, bo upał robił swoje. Zresztą widać to było również po rezerwowych piłkarzach Widzewa, którzy rozgrzewali się za bramką Patryka Wolańskiego schowani pod... drzewem.

Po wznowieniu gry znowu dobrą okazję mieli widzewiacy. Najpierw Marcel Pięczek popisał się szybkim rajdem po lewej stronie boiska. Ograł Bartosza Kopacza i podał do Stefaniaka. Ten bez namysłu uderzył na bramkę Zagłębia, ale piłka przeleciała tuż nad spojeniem.

W kolejnych minutach Widzew nadal był aktywniejszy od rywali i to przyniosło gola w 43. minucie. Kita ładnie dośrodkował z lewej strony, a Stefaniak (na zdjęciu) mimo "plastra" w postaci Saszy Balicia zdołał wpakować piłkę do bramki Zagłębia!

Wymowna była sytuacja tuż po strzeleniu gola, gdy cały zespół Widzewa podbiegł do ławki rezerwowych i cieszył się wraz z trenerem Smółką. Ostatnim akcentem pierwszej połowy była pierwsza żółta kartka w tym spotkaniu, którą ujrzał Sebastian Zieleniecki.

Na drugą połowę trener Smółka postanowił dokonać dziewięciu zmian w składzie. Na boisku pozostali tylko Juchacz i Stefaniak. Ten pierwszy został przesunięty na pozycję środkowego obrońcy.

Początek drugiej połowy mógł się zacząć bardzo dobrze dla łódzkiego drugoligowca, bo w 50. Christopher Mandiangu znalazł się sam na sam przed golkiperem Zagłębia, ale trafił właśnie w niego, a nie do bramki drużyny z Dolnego Śląska. Trzy minuty później dla odmiany piłka wylądowała w bramce wprowadzonego po przerwie Jakuba Mikołajczaka, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną Patryka Tuszyńskiego.

Przez pierwsze 20 minut drugiej połowy nie dało się zauważyć poprawy gry Zagłębia Lubin. Tymczasem widzewiacy nadawali ton grze, a najbardziej aktywnym ze zmienników był Konrad Gutowski. Najpierw minimalnie spudłował po strzale głową, a następnie próbował zaskoczyć obrońców i bramkarza Miedziowych dośrodkowaniem i strzałem.

W 69. minucie dla odmiany pokazał się Guilherme. Portugalczyk otrzymał ładne podanie od Przemysława Banaszaka, popisał się dryblingiem, ograł obrońcę Zagłębia i uderzył na bramkę Dominika Hładuna. Piłka jednak przeleciała obok prawego słupka. Chwilę później sędzia zarządził drugą w tym meczu przerwę na uzupełnienie płynów.

Na kwadrans przed końcem spotkania z boiska zszedł Stefaniak. Strzelec gola dla Widzewa zasłużył na pochwały nie tylko za zdobytą bramkę, bo przez ponad godzinę gry należał do najlepszych na boisku. Zastąpił go Jakub Jasiński.

Przez kolejne 10 minut na boisku działo się niewiele. Aż do strzału Starzyńskiego z rzutu wolnego w 84. minucie, bo lider zespołu Zagłębia powrócił na boisko w trakcie drugiej połowy. Pomocnik uderzył dobrze, ale na szczęście minimalnie chybił.

W ostatnich minutach Widzew musiał grać w osłabieniu, bo kontuzji doznał Mikołaj Gibas. Niestety ten handicap wykorzystali w doliczonym czasie gry rywale, którzy doprowadzili do remisu po wrzutce z rzutu rożnego i celnym uderzeniu głową Macieja Dąbrowskiego.

To był dobry występ podopiecznych trenera Zbigniewa Smółki na tle rywali z ekstraklasy. Szkoda, że nie udało się utrzymać prowadzenia do końca spotkania. Zabrakło dosłownie minuty...

Widzew Łódź - Zagłębie Lubin 1:1 (1:0)

Bramki:


1:0 Marcel Stefaniak (43)
1:1 Maciej Dąbrowski (90+1)

Składy:

Widzew
: Wolański (46'Mikołajczak) - Turzyniecki (46' Brusiło), Zieleniecki (46' Piskorski), Tanżyna (46' Gibas), Pięczek (46' Gutowski) - Juchacz, Radwański (46' Ito), Stefaniak (75' Jasiński), Mąka (46' Banaszak) - Wolsztyński (46' Guilherme) - Kita (46' Mandiangu).

Zagłębie: Forenc (46' Hładun) – Kopacz, Dąbrowski (46'Jończy), Oko (71' Dąbrowski), Balić (71' Tosik) – Tosik (46'Mucha), Czerwiński (71' Pakulski), Pakulski (46'Poręba), Szysz – Starzyński (46'Soszyński) – Tuszyński (71' Starzyński).

Żółte kartki:
Zieleniecki (Widzew).

KW