REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 126
2 rs333 122
3 przemyk79 120
4 siwy071910 119
5 mario74... 119
6 wirgiliusz 118
7 sebalat... 116
8 RTSAdri... 116
9 robert77u 116
10 wiesia 114
REKLAMA
 
Nigeryjczycy zastrajkowali i... odmówili opuszczenia jednego z łódzkich hoteli
 
Środa, 5. czerwca 2019, godz. 13:11; źródło: BBC

W poniedziałek wieczorem kibice mogli obejrzeć na stadionie Widzewa mecz Senegal - Nigeria rozegrany w fazie 1/8 finału Mistrzostw Świata do lat 20. Okazuje się, że spotkanie zakończone wygraną 2:1 Senegalczyków miało dodatkową, pozaboiskową "dogrywkę".

Według wcześniejszych planów, po tym meczu reprezentacja Nigerii miała we wtorek opuścić Łódź i udać się do Warszawy. Jednak Nigeryjczycy odmówili opuszczenia jednego z łódzkich hoteli po tym, jak Nigeryjska Federacja Piłkarska (NFF) nie wywiązała się ze zobowiązań finansowych dla zawodników związanych z ich udziałem w turnieju.

Jak informuje brytyjska stacja telewizyjna BBC, każdemu z piłkarzy obiecano 2000 amerykańskich dolarów premii oraz dodatek po 100 UDS za każdy dzień podczas przygotowań do turnieju oraz udziału w nim. Strajk i niespodziewane przedłużenie pobytu w Łodzi przez młodych piłkarzy z Nigerii spowodowało, że drużyna oraz przedstawiciele federacji stracili zaplanowane wcześniej loty do swojego kraju.

Dopiero dzisiaj udało się przedstawicielom władz nigeryjskiej piłki osiągnąć wstępne porozumienie z drużyną. - Po tym, co tu się wydarzyło, trudno jest komukolwiek zaufać i powiedzieć kiedy wrócimy do domu, ale zdecydowaliśmy się wyjechać w środę po zapewnieniach sekretarza generalnego NFF, pana Mohammeda Sanusiego - powiedział dziennikarzom BBC jeden z piłkarzy Nigerii.
REKLAMA

Za to przedstawiciele władz nigeryjskiej piłki nożnej starali się tonować nastroje. - Było niewielkie opóźnienie, ale spodziewamy się, że zespół wyruszy w środę do Nigerii - poinformował Ademola Olajire, dyrektor ds. komunikacji w NFF.

Zamieszanie związane z dłuższym pobytem Nigeryjczyków w Łodzi jest efektem kłopotów finansowych piłkarskiego Związku w tym kraju. NFF otrzymuje pieniądze na działalność bezpośrednio od rządu i to od decyzji polityków zależy, czy pieniądze zostaną wypłacone.

To nie pierwszy przypadek w historii startów nigeryjskich reprezentacji na wielkich imprezach, gdy dochodzi do takich sytuacji. W 2014 roku z powodu braku wypłat uzgodnionych premii dorosła drużyna Nigerii zastrajkowała przed meczem 1/8 finału mistrzostw świata z Francją w Brazylii.

KW/PK