REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Gąsior: "Jesteśmy w trakcie rozmów z dyrektorem Masłowskim"
 
Środa, 5. czerwca 2019, godz. 09:13

Kilka dni temu informowaliśmy o zainteresowaniu Widzewa 25-letnim pomocnikiem Marcelem Gąsiorem, który ostatnio grał w pierwszoligowej Stali Mielec, a na koncie ma ogółem 141 występów i 2 gole na zapleczu Ekstraklasy. Sam piłkarz w rozmowie z "Widzewiakiem" potwierdził, że dostał ofertę z łódzkiego klubu.

- To był tylko jeden telefon z Widzewa, czy jednak doszło do poważniejszych rozmów?
Marcel Gąsior:
- Potwierdzam, że przedstawiciel Widzewa kontaktował się ze mną. Chodzi o dyrektora Łukasza Masłowskiego. Obecnie jesteśmy w trakcie rozmów i moim zdaniem wszystko jest na dobrej drodze.

- Przez ostatnie lata regularnie grał Pan w I lidze. Oferta z II ligi jest na tyle kusząca, żeby w niej grać?
- Ktoś może powiedzieć, że jeśli przejdę do Widzewa to zrobię krok w tył w swojej sportowej karierze, ale jak uważam inaczej. Złożyłbym podpis na kontrakcie z Widzewem, bo wierzę w awans tego klubu w najbliższym sezonie do I ligi oraz jego dalszy rozwój i walkę o Ekstraklasę. To oczywiście tylko moje oczekiwania, bo wiem po sobie jak z nimi bywa. W Stali Mielec też przed tym sezonem był jasny cel, czyli awans do Ekstraklasy. Mieliśmy mocny skład i wielkie ambicje, ale życie pokazało, że to wszystko może potoczyć się inaczej.

- Na boisku bardziej odpowiada Panu rola klasycznego środkowego pomocnika, czy może inna pozycja w ustawieniu zespołu?
- Jestem typowym środkowym pomocnikiem, ale na przykład w ostatnim sezonie w Stali Mielec byłem ustawiany przez trenera Skowronka bardziej jako defensywny. Wszystko zależy od decyzji i koncepcji trenera, do której się dostosuję.
REKLAMA

- A propos trenera... Nowym szkoleniowcem Widzewa został Zbigniew Smółka, który nie tak dawno prowadził właśnie mielecką Stal.
- Tak, ale nie mieliśmy ze sobą styczności i dotąd nie współpracowaliśmy, bo gdy ja przychodziłem do Stali, to trener Smółka z niej odszedł do Arki. Można powiedzieć, że minęliśmy się w drzwiach.

- Przychodząc do Stali latem ubiegłego roku podpisał Pan kontrakt na jeden sezon z opcją przedłużenia o kolejny. Dlaczego do tego nie doszło po zakończeniu sezonu?
- Jeszcze w rundzie jesiennej zaliczyłem w Mielcu dużo minut gry, ale wiosną już tak dobrze nie było. Byłem trochę rozczarowany tą drugą częścią sezonu i razem z trenerem Arturem Skowronkiem doszliśmy do wniosku, że powinienem odejść ze Stali, bo jestem w takim wieku, że powinienem jak najwięcej grać, a nie siedzieć na ławce rezerwowych.

- Podczas wcześniejszej gry w innych klubach notował Pan dużo kartek na swoim koncie. Średnio po 7-8 na sezon. Ostatnio tych przewinień było o wiele mniej...
- Te kartki z wcześniejszych lat wynikały z mojego młodego wieku i braku doświadczenia na boiskach I ligi. Za dużo było nieprzemyślanej gry i ambicji pokazania się na boisku. To przynosiło niepotrzebne faule i kartki. Teraz staram się grać inaczej i tych kar jest mniej.

Kamil Wójkowski