REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
To nie był sezon Paszulewicza. Czy szybko znów wskoczy na trenerską karuzelę?
 
Niedziela, 19. maja 2019, godz. 09:49

Po sezonie 2018/19 do trenera Jacka Paszulewicza może przylepić się bardzo brzydka łatka „człowieka od porażek”. W jednej kampanii zespoły, które prowadził zanotowały spektakularne klęski. 

O tym, co się stało w Widzewie wszyscy pamiętamy, choć na pewno wolelibyśmy tego nie robić. Szkoleniowiec miał dać impuls, skończyło się na ośmiu spotkaniach, w których drużyna raz, dwukrotnie przegrała i 5 razy remisowała. Zespół pod jego wodzą zdobył osiem punktów, strzelając przy tym 9 goli i tyle samo tracąc. To wszystko pieczętuje stempel z hasłem „II liga 2019/20 czeka”. 
REKLAMA


Ale sezon zaczynał w GKS Katowice, z którym miał wywalczyć awans do ekstraklasy. Skończyło się na 10 meczach, w których odniósł 2 wygrane, 2 remisy i 6 porażek. Bilans bramkowy 7-12. Na pewno ten początek nie pomógł katowiczanom. Co więcej, zamiast walczyć o promocję „wygrali” degradację, która w sobotę stała się faktem. 

Oczywiście, można gdybać, że gdyby Widzew prowadził przez całą rundę, albo GKS przez cały sezon, to kampanie mogłyby się skończyć sukcesem. Tyle że do CV idą dwie klęski… Ciekawe, czy po takim piłkarskim roku uda się Paszulewiczowi szybko wrócić na karuzelę trenerską na poziomie centralnym. 

PK