REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
GKS Bełchatów - Widzew Łódź 3:1 (1:1)
 
Niedziela, 12. maja 2019, godz. 13:04

GKS Bełchatów pokonał Widzew 3:1 w ostatnim spotkaniu łodzian w tym sezonie. Gra gości w niedzielnym starciu oddawała ogólny obraz postawy naszej drużyny w rundzie wiosennej. W przyszłym sezonie pozostajemy w II lidze.

Widzewiacy wyjeżdżali do Bełchatowa, by wygrać i  przedłużyć coraz słabsze nadzieje na awans na zaplecze Ekstraklasy. W wypadku wywiezienia przez łodzian 3 punktów z trudnego terenu i przegranej Elany Toruń w ostatniej kolejce, to Widzew mógł świętować promocję do wyższej ligi. W składzie gości doszło do dwóch zmian, w wyjściowej jedenastce wybiegł Dario Kristo i dawno niewidziany Marcin Kozłowski. Wybiegnięcie tego drugiego można traktować jako niespodziankę. 
REKLAMA


W pierwszych 10 minutach na murawie mogliśmy oglądać więcej brzydkich faulów niż udanych zagrań, a zawodnicy obu zespołów nie szczędzili sobie razów. Pierwsza dobra okazja stworzona przez gospodarzy została zamieniona na bramkę. Po wrzutce Golańskiego w polu karnym najlepiej zachował się Damian Michalski, który z bliskiej odległości pokonał Wolańskiego. 

Po golu spotkanie się ożywiło. Najpierw szansę na podwyższenie wyniku miał Putin, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Tanżynę. Widzew odpowiedział  w 23. minucie, kiedy kapitalny wolej Radwańskiego obronił Paweł Lenarcik. Obserwując rywalizację w oczy rzucała się słaba kondycja widzewiaków.

Mimo problemów, łodzianie długo utrzymywali się pod bramką "Torfiorzy". Raz po raz kierowali dośrodkowania w pole karne, a po jednej z takich wrzutek nich udało się wyrównać! Wolsztyński oszukał zwodem defensorów i dorzucił piłkę na głowę czającego się Daniela Mąki, a 32-latek z najbliższej odległości wpakował "futbolówkę" do siatki. 

Widzew mógł też wyjść na prowadzenie. Błąd na środku boiska popełnił Szymorek, a piłkę na środku murawy przejął Mąka. Pomocnik popędził w stronę bramki Lenarcika i zdecydował się na strzał, niestety niecelny. To była 100% sytuacja, szczególnie że lepiej ustawiony był Radwański. Rywale mieli swoją okazję w 43. minucie, kiedy Zbychowicz ośmieszył Tanżynę i Zielenieckiego i lobbem próbował pokonać Patryka Wolańskiego. Na szczęście próba była nieudana i pierwsza połowa zakończyła się remisem.

Oba zespoły wybiegły z szatni w niezmienionych składach. W 47. minucie przed doskonałą szansą stanął Zdybowicz, który miał przed sobą tylko bramkę i Patryka Wolańskiego. Przez problemy z przyjęciem piłki górą w pojedynku był nasz bramkarz. Kolejną okazję, by wyprowadzić GKS na prowadzenie miał Golański, ale w 60. minucie uderył nad poprzeczką. Trener Paszulewicz postanowił zareagować na sytuację soiskowąi wymienił Kato na Michaela Ameyaw. 19-latek mógł krótko po wejściu zapisać sobie asystę, ale po jego podaniu Rafał Wolsztyński uderzył niecelnie. 

W 68. minucie spełnił się czarny sen kibiców Widzewa. Mularczyk z Bartosiakiem popisali się dwójkową akcją, w której oszukali obronę łodzian, a wspomniany Bartosiak zdobył bramkę na 2:1. Widzewiacy byli bezsilni, a ich próby nawiązania walki przypominały walenie głową w mur, a problem sprawiało wymienienie kilku podań. Na twarzach naszych zawodników wymalowany była beznadzieja. W końcówce GKS zdobył trzecią bramkę i przypieczętował swoje zwycięstwo. Po płaskim dośrodkowaniu bład popełnił Pięczek, który odbił piłkę pod nogi Bartosiaka. Zawodnik "Brunatnych" strzelił swojego 2. gola. Widzew przegrał i ciężko napisać coś więcej na ten temat.


GKS Bełchatów – Widzew Łódź 3:1

Bramki
1:0 Michalski (15)
1:1 Mąka (29)
2:1 Bartosiak (68)
3:1 Bartosiak (87)

Składy:

GKS: Lenarcik – Szymorek, Grolik, Michalski, Czajkowski, Golańdki, Biel (79, Tylec), Putin (90, Rachwał), Grzelak, Mularczyk, Zdybowicz (66, Bartosiak).
Widzew: Wolański – Kozłowski (76, Kazimierowicz), Tanżyna, Zieleniecki, Pięczek – Michalski, Kristo, Radwański (87, Gutowski), Kato (56, Ameyaw), Mąka (69, Banaszak) – Wolsztyński.

Kartki: 
Biel, Grolik (GKS), Kozłowski, Humerski, Tanżyna, Kristo (Widzew).

Jakub Dyktyński