REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 sebalat... 79
2 abel55 79
3 cypek1910 77
4 mario74... 77
5 wiesia 76
6 Bogdan 72
7 przemyk79 71
8 rexsar 71
9 Motylan... 71
10 robert77u 70
REKLAMA
 
Golański: "Grałem w ŁKS, więc taki mecz z Widzewem dodatkowo motywuje"
 
Sobota, 11. maja 2019, godz. 11:16; źródło: GKS Bełchatów

Bojowe nastroje przed niedzielnym meczem panują nie tylko w Widzewie, który stoi pod ścianą, ale też u naszego ostatniego rywala w tym sezonie, czyli GKS-ie Bełchatów, a podkreślają to zawodnicy gospodarzy.

Starcie w Bełchatowie prawdopodobnie zdecyduje o tym, która z drużyn zagra awansuje, a kto zostanie na kolejny rok w II lidze. -  Wiemy, jaka jest stawka tego meczu, wiemy, o co gramy. Akurat tak się złożyło, że przed dwiema ostatnimi kolejkami wytworzyła się taka sytuacja. Nie można się jednak dać porwać tej presji. Dla rywala to ostatni mecz, więc nie będą kalkulować, tylko położą wszystkie siły i na pewno będzie ciekawie – mówił Artur Golański, pomocnik „Brunatnych” w rozmowie z oficjalną stroną GKS. 
REKLAMA


Dla zawodnika będzie to spotkanie szczególne, gdyż jest on wychowankiem i byłym wieloletnim zawodnikiem Łódzkiego Klubu Sportowego. - Jestem, można powiedzieć, łodzianinem, grałem przez lata w ŁKS, więc taki mecz z Widzewem dodatkowo motywuje – mówił Golański, który na pewno będzie chciał szczególnie uprzykrzyć życie widzewiaków. 

Jakie podejście mają bełchatowianie przed finalną bitwą, jaki jest ich przepis na sukces? - Pewność siebie; trzeba dobrze wejść ten mecz, a bardzo ważne będą pierwsze minuty – podsumował 27-latek. Kibice Widzewa powinni wierzyć, że nasi zawodnicy również wyjdą z podobnym nastawieniem i dzięki korzystnemu wynikowi Elany Toruń wywalczą zwycięstwo z regionalnym rywalem.

Jakub Dyktyński