REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Paszulewicz: "Jestem dobrej myśli i uważam, że zespół stanie na wysokości zadania"
 
Czwartek, 2. maja 2019, godz. 17:12

Jacek Paszulewicz, trener Widzewa Łódź, na briefingu prasowym odniósł się do stwierdzenia, iż najbliższe mecze to trzy finały. Jak zespół radzi sobie z tym obciążeniem? - Myślę, że dla wszystkich, którzy są zainteresowani walką o promocję presja jest taka sama w każdym klubie. Dzisiaj to, że wypadliśmy poza trójkę może być zbawienne, bo to inni muszą się mierzyć z tym, że muszą uciekać. My musimy zrobić dużo więcej niż dotychczas, by te punkty kolekcjonować. 9 punktów jest do zdobycia i skupiamy się, żeby te małe kroki poczynić. Są to tylko i aż trzy kroki. Narazie skupiamy się na tym pierwszym, myślę, że najważniejszym. Niemniej uważam, że wszyscy zawodnicy z drugiej ligi i wielu z pierwszej zamieniłoby się z naszymi piłkarzami żeby móc zagrać na takim stadionie, przy takich kibicach i o taką stawkę. Jestem dobrej myśli i uważam, że zespół stanie na wysokości zadania. 

Czy fakt, że Ruch Chorzów walczy o życie i na pewno się nie położy nie stanowi jeszcze większego wyzwania? - Analogicznie uważam w drugą stronę, że Ruch przyjedzie tu po 3 punkty i może być to dla nas atutem. Nie ukrywam, że łatwiej się nam gra z zespołami, które chcą grać i które nie tylko czekają na nasz błąd. Ruchowi podział punktów nic nie ułatwi. Musi przyjechać i zagrać o pełną pulę. Na to jesteśmy gotowi. Natomiast jest tak, że awans, czy mistrzostwo Polski, robi się wygrywając ze słabszymi zespołami. Tutaj też upatruję naszej szansy, z racji tego, że Ruch w tej chwili ma swoje problemy i walczy o przetrwanie. Natomiast najbliższe spotkania to mecze z drużynami, które też walczą o awans. Tutaj możemy wszystkim odebrać punkty, ale też wszyscy są w stanie odebrać punkty nam. Sprawa jest otwarta. Gramy dwa spotkania u siebie i liczę, że to będzie naszym atutem - dodał.
REKLAMA


Seria remisów jest dramatyczna. Zatem czego brakuje zespołowi, by ją przełamać? - Uważam, że małe rzeczy sprawiają, że zespoły odnoszą sukces, albo go nie odnoszą. Patrząc nawet na zespoły z dołu tabeli drugoligowej to nie są to drużyny, które przegrywają po 0:5, czy 0:6. Dlatego uważam, że brakuje małych rzeczy. Jedna jest niezmienna i bezwględna, od kiedy pracuję z zespołem. Brakuje nam skuteczności działania, jeżeli chodzi o działania tak ofensywne, jak i defensywne. Brakuje trochę zimnej krwi, gdy możemy wykończyć sytuacje i zdobyć bramkę, a z drugiej strony w grze defensywnej też brakuje spokoju, żeby te sytuacje wybronić. Ta skuteczność działania będzie kluczowa w najbliższych trzech spotkaniach - ocenił.

Problemem są też rzuty karne. Kto będzie wykonywał jedenastkę, jeżeli taka by była podyktowana? - Jest ustalona lista i na pewno nie będzie to dziełem przypadku, jak to miało miejsce w ostatnim spotkaniu - zakończył. 

JD