REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Kaczorowski: "Decyzja o przesunięciu sześciu zawodników do rezerw dotyczy tylko meczu z Ruchem"
 
Wtorek, 30. kwietnia 2019, godz. 19:10

Dzisiejsze decyzje zarządu klubu są szeroko komentowane przez kibiców Widzewa. O powody takich działań władz RTS Widzew zapytaliśmy prezesa Jakuba Kaczorowskiego.

- Panie Prezesie, dlaczego piłkarze zostali ukarani finansowo?
Jakub Kaczorowski: - W związku z niezadowalającą postawą sportową zespołu postanowiliśmy nałożyć karę finansową na drużynę.
REKLAMA

- Sześciu piłkarzy zostało oddelegowanych do drużyny rezerw. Czy to wśród nich należy szukać tych mniej zaangażowanych?
- Ta decyzja nie ma nic wspólnego z karą finansową nałożoną na zespół. To jest taka sama sytuacja, jak przed niedawnymi meczami z Błękitnymi i Olimpią Elbląg. Po prostu już teraz została wyselekcjonowana grupa 22 piłkarzy, na których sztab szkoleniowy ma się skupić jeśli chodzi o przygotowania do bardzo ważnego meczu z Ruchem. Bo chcemy, żeby zespół był maksymalnie przygotowany i skoncentrowany na to spotkanie. Dlatego decyzja o przesunięciu sześciu zawodników do rezerw dotyczy tylko meczu z Ruchem. Potem może to się zmienić.

- Z jedną osobą klub rozstał się definitywnie. Chodzi o Michała Chmielewskiego, któreo pożegnanie z Widzewem zostało wytłumaczone "inną koncepcją przygotowania drużyny do pozostałych meczów"...
- Inny plan przygotowań na ostatnie spotkania sezonu został zaproponowany przez sztab szkoleniowy. To na jego wniosek dotychczasowy model przygotowań zostanie zmieniony. Z Michałem Chmielewskim rozstaliśmy się za porozumieniem stron, bez żadnych niesnasek czy kłótni. Sam przyznał, że rozumie decyzję zarządu.
REKLAMA

- Dlaczego klub postanowił do minimum ograniczyć aktywność medialną piłkarzy pierwszego zespołu?
- Nie ma w tym żadnego podwójnego dna. Po prostu chcemy, żeby na te ostatnie, decydujące mecze sezonu piłkarzy "wyczyścili" głowy i skupili się tylko i wyłącznie na grze.

Kamil Wójkowski