REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 113
2 przemyk79 106
3 mario74... 102
4 Bogdan 101
5 sebalat... 101
6 cypek1910 98
7 wiesia 98
8 rs333 97
9 robert77u 97
10 siwy071910 96
REKLAMA
 
Paszulewicz: "Radomiak jest bezkompromisowy i przyjedzie po pełną pulę"
 
Wtorek, 23. kwietnia 2019, godz. 19:53

Po świątecznej przerwie do meczu z Radomiakiem pozostało niewiele czasu, ale Jacek Paszulewicz znalazł chwilę by porozmawiać o tym bardzo ważnym dla Widzewa drugoligowym spotkaniu.

Zdaniem trenera widzewiaków ich najbliżsi rywale nie będą grali w środę "antyfutbolu". - Przyjeżdża do nas lider, z jednej strony teoretycznie najlepszy zespół. Natomiast z drugiej strony pamiętajmy jedną rzecz: Widzew w tym roku jeszcze nie przegrał, a Radomiak przegrał trzy razy. I tutaj upatrujemy swojej szansy, że Radomiak jest trochę bezkompromisowy i tych remisów ma mało, więc uważam że przyjedzie tu po pełną pulę. My będziemy starali się robić wszystko, żeby komplet punktów został w Łodzi - powiedział Jacek Paszulewicz.

Zdaniem trenera Widzewa, Radomiak ma dużą siłę ofensywną i posiada w składzie wielu zawodników, którzy o coś już grali. - To też jest bardzo istotne w kontekście walki o awans. Bo jest na przykład Banasiak, którego miałem okazję trenować, który zrobił awans z Zagłębiem Sosnowiec. Jest tam też kilku zawodników prezentujących stały poziom i nie boją się grać o dużą stawkę. To jest trudny rywal, ale idealny dla nas na przełamanie, bo nie mamy nic do stracenia. Każdy inny wynik niż zdobycie trzech punktów prawdopodobnie będzie oznaczał wyrzucenie nas poza pierwszą trójkę i oczywiście nerwy w następnych spotkaniach - powiedział trener łodzian.
REKLAMA

Jego zdaniem zespół Widzewa pokazał w ostatnich meczach, że potrafi szybko zareagować w krytycznych momentach na boisku. - Pozytywów z meczu z Siarką jest dużo, ale tych negatywnych momentów z tego meczu również nie brakuje. Oczywiście skupiamy się na tym, co nam wychodziło i na tym, co można poprawić, chociaż w perspektywie kolejnego meczu mamy bardzo mało czasu na skorygowanie wszystkiego. Na pewno ważne w tych ostatnio zremisowanych spotkaniach jest to, że niezależnie od czasu, jaki pozostał do końca meczu, zespół potrafi podnieść się z niekorzystnego wyniku. Bo dwukrotnie w ostatnim czasie Rafał Wolsztyński przywrócił nas do żywych. Zarówno w ostatnim meczu na kilka minut przed końcem, jak i wcześniej w Elblągu. Więc to na pewno jest duży pozytyw - oznajmił szkoleniowiec.

Jednocześnie trener podkreślił, że zespół Widzewa cały czas stara się poprawiać mankamenty w swojej grze: - Jeśli chodzi o korygowanie tych naszych słabszych momentów, to tej korekty troszkę jest. Bo jeżeli niektórzy wnikliwie obserwowali, to zmieniliśmy sposób bronienia przy rzucie rożnym. Inaczej zespół funkcjonuje przy takich sytuacjach. Natomiast bronimy po staremu, jeśli tak można powiedzieć, przy rzutach wolnych. Ale my tego czasu na pomyłki i błędy już nie mamy. Jesteśmy w takiej sytuacji, że zostało pięć spotkań do końca i w każdym trzeba zagrać o pełną pulę.

KW