REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Paszulewicz: "Temu zespołowi teraz jest potrzebne największe wsparcie kibiców"
 
Czwartek, 11. kwietnia 2019, godz. 10:55; źródło: Widzew TV

Jacek Paszulewicz ma już za sobą debiut w roli szkoleniowca Widzewa w ligowym meczu, więc dzisiaj znalazł trochę czasu żeby odpowiedzieć na pytania dziennikarzy i kibiców dotyczące jego osoby, zatrudnieniem w Widzewie oraz piłkarzy i drużyny z alei Piłsudskiego.

Nowy trener Widzewa przyznał, że rozmowy na temat jego zatrudnienia nie trwały długo.- Zespół był blisko Trójmiasta, gdzie mieszkam i gdzie się wychowałem. Więc te rozmowy odbyły się szybko, dwa dni przed meczem z Olimpią i doszliśmy do porozumienia. Przedstawiłem swoje metody pracy, i to co dokonałem wcześniej jako trener, było na tyle spójne i adekwatne z tym, czego oczekiwali włodarze Widzewa, że dzisiaj tutaj jestem - powiedział Jacek Paszulewicz podczas wywiadu dla telewizji klubowej. Jednocześnie dodał, że nie przyjąłby oferty od innych drużyn z II ligi: - Inne kluby, które występują na tym poziomie rozgrywkowym, nie byłyby w stanie mnie przekonać do takiego projektu.

Trener odniósł się też do pytania o współpracę z nowym dyrektorem sportowym Widzewa, Łukaszem Masłowskim. - Znajomość z Łukaszem Masłowskim na pewno pomoże. Kiedyś nasza współpraca była wzorowa i chciałbym żeby tak samo było teraz. Dużym atutem jest to, że znamy wzajemne wymagania wobec siebie. Dyrektor wie, czego ja wymagam od jego osoby, a ja wiem czego on wymaga ode mnie. I liczę, że ta praca będzie układała się wzorowo tak jak trzy lata temu w Grudziądzu, gdzie po pierwszej rundzie byliśmy outsiderem w rozgrywkach I ligi ze stratą 10 punktów do przedostatniego zespołu, zdobyliśmy 33 punkty. Był to drugi wynik w rundzie - powiedział szkoleniowiec Widzewa.
REKLAMA

Trener odniósł się też do reakcji i cen kibiców Widzewa odnośnie gry piłkarzy. - Kibice mają prawo oceniać zawodników i trenerów. Część piłkarzy jest odbierana bardzo dobrze, część gorzej. Mamy taką kadrę jaką mamy, nie ma okna transferowego, i tu się nic nie zmieni. I z nią będziemy pracować do końca sezonu. Część zawodników znam, bo przez ostatnie kilka lat pracując w I lidze ten przegląd graczy z niższych lig był dokonywany, bo każdy klub chciałby wyłowić z nich młodego piłkarza i odkryć go na nowo w wyższej lidze - oznajmił trener.

Jacek Paszulewicz jednocześnie zaznaczył, że nie skreśla żadnego piłkarza z obecnej kadry: - Na pierwszym spotkaniu z piłkarzami powiedziałem, że w tej chwili wszyscy, którzy są w kadrze, muszą dołożyć swoją cegiełkę do tego, żeby zrobić krok do przodu. Czy to będzie krok w postaci wyjścia w pierwszej jedenastce, czy wejścia z ławki. Tak jak zmiana Wolsztyńskiego, który wszedł na boisko i przywrócił nas do żywych. Również zawodnicy z ławki rezerwowych i trybun są poprzedni. Nie jest powiedziane, że ten, kto był teraz poza osiemnastką, nie wyjdzie na boisko w ostatnim meczu, któy będzie decydował o awansie. Każdy piłkarz ma tylko i aż 7 spotkań, żeby przekonać do siebie nie tylko mnie, ale cały pion zarządzający Widzewa, żebyśmy współpracę kontynuowali.

Zdaniem szkoleniowca, teraz największy problem drużyny tkwi w głowach piłkarzy, dlatego prosi kibiców o wsparcie dla zespołu w decydującej fazie sezonu: - Drużyna jest bardzo dobrze przygotowana, co zawodnicy pokazali w ostatnim meczu w Elblągu. Było widać, że zespół jest nabiegany i potrafi kontrolować grę. Jeśli chodzi o lokomocję, jest naprawdę mocny. Problem jest bardziej natury mentalnej. Nie wszyscy piłkarze potrafią sobie dobrze radzić z dużymi wymaganiami, jakie są w Widzewie. Nie wszyscy posmakowali dotąd wielkiej piłki i wielkiej presji. Nie są z taką sytuacją zaznajomieni i niezbyt dobrze z tym się czują. I w tym jest rola trenera, żeby tą presję ściągać z nich. Chciałbym, żeby te wszystkie krytyczne uwagi były kierowane do mnie, a nie do zespołu. Temu zespołowi teraz jest potrzebne największe wsparcie kibiców. Żeby byli tym dwunastym, a nawet trzynastym zawodnikiem drużyny Widzewa - powiedział Jacek Paszulewicz.

KW