REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 189
2 magi 186
3 cypek1910 177
4 wiesia 176
5 EGON72 170
6 robert77u 167
7 Papay 167
8 sebalat... 166
9 abel55 164
10 FeelFaza 161
REKLAMA
 
Olimpia Elbląg - Widzew Łódź 1:1 (0:0)
 
Środa, 10. kwietnia 2019, godz. 18:55

Widzew po raz 6. z rzędu zremisował swój mecz ligowy. W Elblągu padł remis 1:1, a jeżeli w grze widzewiaków było widać poprawę w grze, to nieznacznie. 

Widzewiacy do meczu z Olimpią przystępowali pod wodzą nowego trenera. Łódzcy kibice zadawali sobie pytanie, czy na zawodników zadziała efekt nowej miotły, czy problem słabej formy w rundzie wiosennej jest głębszy i rozwiązaniem nie będzie zmiana szkoleniowca. Jacek Paszulewicz układając skład na ten mecz zdecydował się na posadzenie na ławce dotychczasowego kapitana Dario Kristo. Opaskę przejął Sebastian Zieleniecki. Od pierwszej minuty w roli samotnego napastnika wybiegł Przemysław Banaszak. 
REKLAMA

To właśnie młody snajper mógł wyrowadzić na prowadzenie gości. W 6. minucie piłkę z prawej strony dorzucił Michalski, a Banaszak świetnie znalazł się w polu karnym i uderzył głową na bramkę Madejskiego, ale ten świetnie obronił. Chwilę poźniej szansę na gola mieli olimpijczycy, kiedy po wrzutce Fidziukiwicza nabity został Zieleniecki, a futbolówka zaczeła zmierzać  do własnej bramki. Nasz stoper wykazał się jednak trzeźwoścą umysłu i wybił piłkę. 

Oba zespoły od pierwszych minut walczyły o każdą piłkę i starały się tworzyć sytuacje bramkowe. Po stronie łodzian strzał z dystansu oddał w 9. minucie Mąka. Po pierwszym kwadransie gra się wyrównała. Gospodarze zaczęli fizycznie naciskać widzewiaków, a ci zbyt wolno przechodzi z obrony do ataku. Widzewiacy pozwalali Olimpii ustawiać szyki w obronie, a w dodatku razili brakiem pomysłu i niecelnością w rozegraniu. Przełamać marazm próbowali jedynie Przemysław Banaszak i Sebastian Zieleniecki uderzajac z dystansu, ale Madejski radził sobie bez problemu. W błędnych decyzjach przodowali Adam Radwański i Maciej Kazimierowicz. Do końca pierwszej połowy, żadna ze stron nie stworzyła klarownych sytuacji do strzelenia gola. Zespoły zeszły do szatni bezbramkowo remisując.
REKLAMA

Po zmianie stron trener Paszulewicz nie zdecydował się na zmiany. Początkowo nie zmieniała się też gra, tocząca się przez pierwsze 6 minut drugiej połowy głównie na połowie łodzian. Wtedy przebieg meczu próbował zmienić Michalski, strzelając z ok. 30 metrów w słupek! Ta sytuacja była impulsem dla łodzian, którzy zaczęli stosować wysoki pressing, uniemożliwiając gospodarzom wymianę kilku podań do przodu. Widzewiacy wywalczyli też kilka stałych fragmentów gry, głównie za sprawą Daniela Mąki. Nie przyniosły one jednak bramki. 

Niestety w 74. minucie ziścił sie czarny sen wszystkich kibiców Widzewa, bo gola po błędzie Daniela Tanżyny zdobył Jakub Bojas, który pokonał Patryka Wolańskiego strzałem w długi róg. Trener Paszulewicz zareagował przygotowaną wcześniej zmianą, wprowadzając na boisko Rafała Wolsztyńskiego, a kilka minut później Filipa Mihaljevicia. Widzewiacy ruszyli do odrobiania strat, raz po raz wrzucając piłkę w pole karne. Strzelać próbawali też Michalski i Kazimierowicz, lecz bezskutecznie. 
REKLAMA

Olimpia próbował skontrować gosci, ale sama nadziała się na szybki atak Widzewa. Piłkę z własnej połowy wyprowadził Michalski, podał do wychodzącego na prawe skrzydło Wolsztyńskiego. Ten wbiegł w pole karne i z ostrego kąta, niby "centrostrzałem" pokonał Madejskiego. Było 1:1 i kilka minut na kolejny atak. Paszulewicz wprowadził na boisko Dario Kristo, a łodzianie desperacko próbowali wyjść na prowadzenie. Niestety, nie przyniosło to skutku, a Widzew zremisował 6. mecz z rzędu. 


Olimpia Elbląg – Widzew Łódź 1:1 (0:0)

Bramki:
1:0 Bojas (74)
1:1 Wolsztyński (85)


Składy:
Olimpia: Madejski – Lewandowski, Korkliniewski, Wenger, Balewski, Kuczałek, Zaręba, Szuprytowski (68, Prytulak), Walewski  Bojas, Fidziukiewicz (86, Demianiuk)
Widzew: Wolański – Turzyniecki, Tanżyna, Zieleniecki, Pięczek – Michalski, Kazimierowicz (86, Kristo), Kato, Radwański, Mąka (74, Wolsztyński) - Banaszak (80, Mihaljević)

Kartki: 
Kuczałek, Korkliniewski (Olimpia), Michalski (Widzew).

Jakub Dyktyński