REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
To miał być trener na lata, nie doczekał nawet lata...
 
Poniedziałek, 8. kwietnia 2019, godz. 08:35

W niedzielę z drużyną Widzewa pożegnał się trener Radosław Mroczkowski. Odszedł ze stanowiska, choć wiosną jego drużyna nawet nie doznała porażki. Niestety, zwycięstwo odniosła tylko jedno, a ostatnio seryjnie remisowała i gubiła punkty. Kryzys się pogłębiał. Trener starał się go opanować, ale działacze uznali, że lepiej zadziała wstrząs i zwolnili trenera. 

Kolejne tygodnie pokażą, czy to była decyzja słuszna. Jeśli Widzew zacznie wygrywać, to krótkoterminowy cel zostanie osiągnięty. To on – awans do pierwszej ligi – jest dziś priorytetem. Mimo wszystko, szkoda, bo Mroczkowski miał być trenerem nie na chwilę, do osiągnięcia doraźnego celu, ale szkoleniowcem na lata. Tymczasem odchodzi po zaledwie 10 miesiącach pracy. 
REKLAMA


Dziś na Mroczkowskiego spada gniew kibiców. Wypada jednak przypomnieć tym wszystkim, którzy go krytykują, w jakich okolicznościach przejął drużynę. W sytuacji, gdy awans wisiał na włosku, odrzucił lepiej płatną ofertę z pierwszej ligi i pojechał z drużyną do Ostródy. Ten mecz udało się wygrać także dzięki jego mądrym decyzjom w trakcie gry. Choćby z tego powodu, wypada do tego szkoleniowca mieć szacunek.  

Tomasz Andrzejewski