REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Kim jest główny kandydat na trenera Widzewa? Zagrał w jego barwach 12 meczów
 
Niedziela, 7. kwietnia 2019, godz. 21:47

Na ławce trenerskiej Widzewa Łódź dojdzie do zmiany. Nowym szkoleniowcem będzie najprawdodpoboniej były piłkarz m.in. ŁKS i Widzewa, Jacek Paszulewicz. To w barwach tego pierwszego klubu wychowanek Polonii Gdańsk debiutował w ekstraklasie. Przy Piłsudskiego 138 grał w sezonie 2001/02, gdzie został wypożyczony z Piotrcovii. W 12 meczach zdobył 2 gole.

Karierę trenerską zaczynał od szkolenia młodzieży w Jaguarze Gdański i Lechii Gdańsk. Później był asystentem we Flocie Świnoujście oraz Olimpii Grudziądz. 
REKLAMA


W tym ostatnim klubie zadebiutował jako samodzielny szkoleniowiec. Posadę objął w listopadzie 2015 roku. Co ciekawe, chwilę później ogłoszono, iż dyrektorem sportowym grudziądzan został Łukasz Masłowski. Panom chyba nieźle się współpracowało. Zresztą dziś 42-letni Paszulewicz w Olimpii piastował stanowisko do stycznia 2018 roku, po słabej jesieni i zajęciu miejsca w strefie spadkowej I ligi. 

Bez pracy pozostawał tylko chwilę, gdyż 11 stycznia zeszłego roku objął posadę szkoleniowca GKS Katowice. Stracił ją po słabym początku obecnego sezonu. 20 września zastąpił go Jakub Dziółka. Od tego czasu pozostawał bez pracy. Ciekawostką jest, że w lipcu zeszłego roku drużyna Mroczkowskiego pokonała ekipę Paszulewicza w spotkaniu kontrolnym 1:0. 

- Drużyna robi postępy. Mam porównanie, bo kiedy prowadziłem jeszcze Olimpię Grudziądz, to bezbramkowo zremisowałem zimowy sparing w Gutowie. Łodzianie potwierdzili, że wejście do drugiej było zasłużone. Mają potencjał na to, by narozrabiać podobnie jak mistrzowie trzeciej ligi sprzed roku, czyli Jastrzębie, ŁKS czy Garbarnia. A do tego grają na pięknym nowoczesnym stadionie, przy tak licznej publiczności. Też mam porównanie, bo 16 lat temu grałem w Widzewie – mówił po tamtym spotkaniu. Teraz będzie miał z dużą dozą prawdopodobieństwa okazję samemu doprowadzić do kolejnego awansu i zapisać się w historii łódzkiego klubu. Czy mu się to uda?

PK