REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 magi 193
2 kosa76 193
3 wiesia 184
4 cypek1910 184
5 robert77u 177
6 EGON72 173
7 Papay 173
8 sebalat... 171
9 abel55 170
10 FeelFaza 165
REKLAMA
 
Desperaci z Pomorza czekają na Widzew
 
Piątek, 5. kwietnia 2019, godz. 08:01

W sobotę o godz. 15 w pierwszym meczu 27. kolejki Widzew (46 pkt) wystąpi w Stargardzie, gdzie zmierzy się z Błękitnymi (28 pkt). Obu drużynom komplet punktów jest bardzo potrzebny, choć ich aspiracje są różne: gospodarze walczą o utrzymanie, zaś goście o wejście do I ligi. Trudno jednak nie widzieć łódzkiego wicelidera jako faworyta tej konfrontacji. 

Błękitni są drugoligowcem nieprzerwanie od sezonu 2013/14. W poprzednich rozgrywkach błękitno-biali utrzymali się z najwyższym trudem, zajmując 14. lokatę. Mają budżet dziesięć razy mniejszy od Widzewa. Obecnie są na dwunastym miejscu, otwierając siódemkę drużyn, z których cztery zostaną zdegradowane.
REKLAMA

Sobotni rywale łodzian wygrali 8 meczów, 4 zremisowali i 14 przegrali, z bilansem bramek 31-45 (tylko Gryf ma więcej straconych goli – 48). U siebie mają 5 zwycięstw, 4 remisy i 4 porażki. Wszystkie mecze z czołową szóstką tabeli Błękitni przegrali, w tym Radomiak wygrał w Stargardzie aż 6:0. Największym osiągnięciem są dwukrotne zwycięstwa (3:2 i 2:1) nad Zniczem, którego widzewiacy nie potrafili pokonać w żadnym meczu.

Po przerwie zimowej Błękitni zaczęli porażką 2:4 w Boguchwale ze Stalą, a później pokonali u siebie Gryf 4:1, choć przegrywali do 31 min. W Rybniku ulegli ROW 0:1, zremisowali w Stargardzie z Resovią 1:1 i w minionej kolejce przegrali w Toruniu 1:2 z Elaną 1:2, prowadząc do 66 minuty.

Od 22 czerwca trenerem gospodarzy jest 67-letni Adam Topolski, który ma roczny kontrakt z możliwością przedłużenia o 12 miesięcy. To były obrońca i kapitan Legii, z którą zdobył trzykrotnie Puchar Polski (288 meczów w ekstraklasie, strzelec 23 goli). Prowadził m.in. ŁKS, Lecha, Zagłębie Lubin, Zawiszę, Petro Płock.

Najwięcej goli dla Błękitnych strzelili: 6 – Przemysław Brzeziański, 5 – Adrian Kwiatkowski (3 w tym roku), po 4 – Michał Cywiński, Piotr Kurbiel i Mateusz Kwiatkowski.
REKLAMA

Latem zespół został radykalnie przebudowany i odmłodzony. Z młodzieżowców warto zwrócić uwagę na parę stoperów Wojciecha Błyszko (dziewiętnastolatek mierzący 196 cm) i dwudziestoletniego Jakuba Ostrowskiego oraz napastnika Adriana Kwiatkowskiego, który w przeddzień meczu skończy 20 lat i oby nie zrobił sobie urodzinowego prezentu. 

Ciekawy może być prestiżowy pojedynek dwóch Japończyków Junpei Shimmury (Błękitni) z Kohei Kato (Widzew). Obaj grają w pomocy, więc zapewne „zaiskrzy”. Tym bardziej, że Azjata gospodarzy, pozyskany z Gwardii Koszalin, ujrzał już 9 żółtych kartek i jedną czerwoną. 

W pierwszej rundzie 15 września w Łodzi Widzew wygrał 4:2 po golach Konrada Gutowskiego 17, Filipa Mihaljevicia 27 i 39 oraz Mateusza Michalskiego w 27 min, Karola Orłowskiego 44 i Patryka Baranowskiego w 55 min. Łodzianie przekonali się wtedy, że nawet czterobramkowe prowadzenie nie zapewnia im „spacerku”  i w drugiej połowie zostali zdominowani przez ambitnie walczących rywali.
REKLAMA

Widzewiacy udają się na podbój Pomorza w piątek, a powrócą do Łodzi w nocy ze środy na czwartek, po rozegraniu zaległego meczu z Olimpią w Elblągu. Ewentualna powtórka jesiennych wygranych z Błękitnymi i Olimpią pozwoliłaby drużynie trenera Radosława Mroczkowskiego zmniejszyć stratę do lidera do jednego punktu. Jest jeszcze bardziej optymistyczny scenariusz, gdyby Radomiak nie zdołał pokonać u siebie piłkarzy ROW, którzy nie przegrali 5 meczów z rzędu. 

Jednak nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, bo łodzian czekają dwa  ciężkie boje z desperatami. Tym razem Widzew nie ma co liczyć na wsparcie kibiców, bo kierownictwo Błękitnych zapowiedziało, że nie wpuści łódzkich fanów na stadion przy ulicy Ceglanej. Mimo to na tym 6-tysięczniku padnie rekord publiczności w tym sezonie. Najwięcej (800 widzów) było na meczu ze Stalą w piątej kolejce, ale niektóre spotkania oglądało tam nawet… 115 kibiców). 

Bogusław Kukuć