REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 189
2 magi 186
3 cypek1910 177
4 wiesia 176
5 EGON72 170
6 robert77u 167
7 Papay 167
8 sebalat... 166
9 abel55 164
10 FeelFaza 161
REKLAMA
 
Trener Mroczkowski zaproponował przyznanie... nagrody Nobla opiekunom boisk na Łodziance
 
Czwartek, 4. kwietnia 2019, godz. 15:42

Dzisiaj na sztucznym boisku w ośrodku na Łodziance piłkarze Widzewa odbyli ostatni trening przed wyjazdem na mecz do Stargardu. Dodajmy, że ostatni w Łodzi, bo z powodu braku możliwości trenowania na boiskach naturalnych, drużyna trenera Radosława Mroczkowskiego jutro wyjedzie wcześniej w kierunku Pomorza Zachodniego i w trakcie podróży zatrzyma się na trening na wyznaczonym boisku naturalnym.

Z tego powodu szkoleniowiec Widzewa nie krył swojej irytacji całą sytuacją podczas przedmeczowej konferencji prasowej, która odbyła się właśnie na Łodziance. - Mam nadzieję, że podczas tego wyjazdu na mecze do Stargardu i Elbląga będziemy mieli dostęp do naturalnego boiska, bo jak widzimy, jest kwiecień i trawa rośnie, ale sztuczna. Innej tu na Łodziance nie ma. Dla nas boiska są niedostępne, więc cóż możemy zrobić? Tylko pogratulować tym, którzy się tymi boiskami opiekują. Myślę, że należy im przyznać nagrodę Nobla. W kwietniu boiska naturalne są niedostępne. Chociaż widzimy, że one są, ale może pod bramkami, tylko nie można z nich korzystać - skomentował Radosław Mroczkowski sytuację treningową swojej drużyny.
REKLAMA

Trener widzewiaków wytłumaczył też, dlaczego sztab szkoleniowy drużyny postanowił, żeby po meczu z Błękitnymi nie wracać do Łodzi, tylko udać się na mini zgrupowanie na północy Polski. - Skoro ten zaległy mecz w Elblągu jest już w środę, to przyjęliśmy taki plan, że będziemy gdzieś tam w pobliżu. Nie będziemy wracać, bo nie chcemy podróżować za dużo w autobusie, więc myślę że jest to dobre rozwiązanie na te dwa mecze - powiedział szkoleniowiec Widzewa.

Radosław Mroczkowski ma też świadomość, że spotkanie z Błękitnymi nie będzie spacerkiejm. - To zawsze są mecze trudne, bo drużyny są zdeterminowane walką o utrzymanie. Pamiętamy, jak było przed meczem z ROW-em. Mówiliśmy, że to ostatnia drużyna w tabeli, a oni po spotkaniu z nami nie przegrali żadnego z kolejnych spotkań - oznajmił Radosław Mroczkowski.

Mimo tego, szkoleniowiec liczy na przełamanie na Pomorzu remisowej passy: - Ja czekam i zespół też czeka na zdobycie trzech punktów. Najbliższa okazja w tych meczach i mam nadzieję, że w tym najbliższym to się stanie.

KW