REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Nie wszyscy wracali z Łęcznej zawiedzeni. Urodziny były udane!
 
Środa, 3. kwietnia 2019, godz. 11:31

Punkt wywalczony w Łęcznej to dla kibiców Widzewa zdobycz zdecydowanie poniżej oczekiwań, Nic dziwnego, że blisko 350 fanów łódzkiego klubu obecnych w niedzielę na tym meczu, wracało  do domów w fatalnych nastrojach. 

Chociaż pewnie nie wszyscy przyjezdni zaliczą ten wypad do nieudanych. Na przykład były prezes Przemysław Klementowski przy tej okazji wyprawił sobie imprezę urodzinową. Dzień przed meczem do jednego z miejscowych hoteli zaprosił znajomych, w tym także wybranych członków stowarzyszenie RTS Widzew i ulubionych współpracowników z klubu.
REKLAMA

Dobór miejsca imprezy (Łęczna) i terminu (dzień przed meczem) nie był przypadkowy, bo umożliwił pojawienie się na imprezie Franciszka Smudy, byłego szkoleniowca Widzewa, a wtedy jeszcze opiekuna Górnika Łęczna (we wtorek został zwolniony). Aktualnego trenera Widzewa Radosława Mroczkowskiego nie zaproszono. 

Wśród gości był też m.in. Zdzisław Kapka, dla którego Klementowski był niegdyś tak wspaniałomyślny, że podpisał z nim umowę o pracę mimo wejścia w wiek ochronny, co skutkuje tym, że pan Zdzisław wciąż jest zatrudniony w klubie (na szczęście na początku roku nowe władze porozumiały się z nim w taki sposób, że jest to dużo mniej obciążające dla budżetu).
REKLAMA

Na urodzinach bawił się też np. Władysław Puchalski, w przeszłości prezes Widzewa, w ostatnich latach nieformalny doradca, który m.in. odegrał istotną rolę w objęciu akcji klubu przez Murapol w 2017 roku. 

Zaproszeni goście bawili się ponoć znakomicie. A dzień później z trybun (lub z ławki Górnika) oglądali drugoligowy mecz. Szanowny jubilat, któremu życzmy zdrowia i pomyślności, na pewno wracał zadowolony z weekendowego wyjazdu. 

Tomasz Andrzejewski