REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Co zrobiłby Ludwik Sobolewski?
 
Poniedziałek, 1. kwietnia 2019, godz. 09:10

Żeby nie było nieporozumień. Ja także wyjeżdżałem z Łęcznej rozczarowany remisem łodzian. Do tego nasłuchałem się argumentów o potrzebie natychmiastowych, gruntownych zmian w Widzewie. Krytycy tegorocznych poczynań są coraz liczniejsi i głośniejsi. Pierwszoplanowym argumentem jest brak zwycięstw czterech z rzędu meczach, a kolejnymi słabsza dyspozycja większości zespołu, brak płynności i skuteczności w grze. 

Gdy pytam o gwarancje efektów proponowanych cięć, nie słyszę mądrej odpowiedzi. Kiedy wskazuję na problem rozmycia odpowiedzialności za marcowy kryzys, to też widzę zakłopotanie tych najbardziej radykalnych krytyków. Dlatego nie polecam gry w „ruską ruletkę”, a moim obowiązkiem jest pokazanie drugiej strony medalu. Liczę, że pomoże to uspokoić wzburzone nastroje i pozwoli patrzeć na problem spokojniej.
REKLAMA


Wiecie, co zrobiłby w takiej sytuacji ŚP. Ludwik Sobolewski? Legendarny prezes spytałby mnie „Kukuć, a ile meczów przegraliśmy w tym roku?”. Ja bym odpowiedział „Żadnego”. A legendarny prezes odparłby z charakterystycznym uśmieszkiem „To teraz pora zacząć wygrywać, bo robi się mało ciekawie”. I później byśmy pogadali o detalach, a nie o rewolucji. Na zakończenie rozmowy prezes powiedziałby „Wiesz Kukuć, ja mam słabość do tego Stargardu i coś czuję, że tam wygramy”.

Podobnie postąpił teraz inny prezes też z nazwiskiem rozpoczynającym się dużym "S". Jego beniaminek zakończył ubiegły rok trzema remisami: w Katowicach 1:1, w siebie z Niecieczą 1:1 i w Olsztynie 2:2. Wytrzymał nerwowo i patrzcie jak piękne zbiera plony.

Bogusław Kukuć