REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Historia lubi się powtarzać, Widzew ponownie zremisuje w Rzeszowie?
 
Piątek, 15. marca 2019, godz. 14:04; źródło: Dziennik Łózki, Resoviacy.pl

W swojej zapowiedzi sobotniego meczu, Bogusław Kukuć nawiązał do jedynych, jak do tej pory, spotkań Widzewa z Resovią przed bieżącym sezonem. Warto zaznaczyć, że wszystkie dotychczasowe mecze tych zespołów odbyły się w II lidze, jednak nie na tym samym szczeblu rozgrywek. Historyczne starcia z rzeszowianami miały miejsce na zapleczu ekstraklasy. Co ciekawe, wertując gazety z początku lat 90-tych, możemy znaleźć kilka ciekawostek na temat tej rywalizacji. 

Dla Widzewa sezon 1990/91 miał być szybką pokutą po niespodziewanym spadku z I ligi rok wcześniej. W czasie, gdy w łódzkich kinach można było oglądać "Batmana" Tima Burtona i „Pogromców duchów”, podopieczni Pawła Kowalskiego chcieli wrócić do ligowego topu. Brzmi znajomo, prawda?
REKLAMA



Na ich drodze dwukrotnie stanął zespół z Podkarpacia, który nie należał do ligowych potentatów. - W Resovii nastąpiła ostatnio zmiana trenera. Bohatera z Wembley, Domarskiego, zastąpił dotychczas  drugi trener Resovii, były piłkarz tej drużyny, Matysiak. Rzeszowianom niezbyt się wiedzie w walce o drugoligowe punkty. Stąd też w każdym spotkaniu szukają szansy wzbogacenia konta w tabeli – mogliśmy przeczytać w „Dzienniku Łódzkim”.

Jak się okazało, starania gości spęłzły na niczym, Widzew wygrał 3:0, a zmagania oglądało ponad 3 tysiące kibiców. Dzięki zwycięstwu widzewiacy zrównali się punktami z Rakowem Częstochowa, a do liderującego Stilonu Gorzów Wlkp. tracili już tylko trzy „oczka”. W meczu zagrał m.in. Ryszard Cisek, z którym ostatnio mieliśmy okazję porozmawiać. Jeśli jeszcze nie czytaliście - zajrzyjcie koniecznie, o tutaj!



Jak łodzianie poradzili sobie w meczu rewanżowym? Ano, nieciekawie i byłoby dobrze, gdyby ich współcześni następcy nie wzięli przykładu ze swoich starszych kolegów. Widzewiacy jedynie zremisowali bezbramkowo na stadionie przy ulicy Wyspiańskiego. Nie była to niespodzianka, bo gospodarze po przerwie zimowej prezentowali się bardzo solidnie. - Pomimo kłopotów kadrowych runda wiosenna w wykonaniu resoviaków była zdecydowanie lepsza. Drużyna ostatecznie uplasowała się na 13 miejscu zdobywając 36 punktów. Dwa punkty przewagi nad Korona Kielce pozwoliły utrzymać się rzeszowianom w II lidze – czytamy na portalu "Resoviacy.pl".

Ostatecznie Widzew powrócił do ekstraklasy po rocznej banicji w II lidze. Nie było jednak łatwo, bo o wyprzedzeniu trzeciej Jagiellonii Białystok zadecydował lepszy bilans bramkowy. Na szczęście, wpadka w Rzeszowie nie przeszkodziła  w awansie do I ligi. Czy podczas najblizszego meczu Widzewowi uda się wygrać po raz pierwszy na boisku "Pasiaków"? Przekonamy się już w sobotę.

Jakub Dyktyński