REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Agresywni kibice gości i stadionowi turyści z Niemiec...
 
Wtorek, 12. marca 2019, godz. 09:30

W sobotę widzewiacy rozegrali pierwszy domowy mecz w rundzie wiosennej. Po długiej przerwie zimowej trybuny wypełniły się bardzo szczelnie. Starcie z ROW-em 1964 Rybnik oglądało 17 321 kibiców, co daje Widzewowi pierwsze miejsce w klasyfikacji frekwencji na polskich stadionach. Na wysoką frekwencję złożyła się także solidna liczba kibiców gości, którzy pojawili się w Łodzi w ok. 600 osób. Ich obecność wywołało na trybunach sporo emocji. 

Grupa przyjezdnych fanów składała się nie tylko z kibiców ROW-u, ale też zaprzyjaźnionych fanatyków Górnika Zabrze, GKS-u Katowice i Wisłoki Dębica. Jak powszechnie wiadomo, kibice z tej koalicji nie przepadają za zgodowiczem Widzewa – Ruchem Chorzów. Dlatego przez większość meczu z sektora gości dało się słyszeć tylko i wyłącznie wyzwiska w stronę gospodarzy i „Niebieskich”. Kulminacja agresji przypadła na okolice 30 minuty meczu, kiedy kibice ROW-u spalili barwy chorzowian. Zareagować musiały służby ochroniarskie oraz straż pożarna. Na szczęście podczas meczu nie doszło do sforsowania ogrodzenia i starcia pomiędzy gospodarzami i gośćmi. 
REKLAMA


Co ciekawe, całe spotkanie oglądała grupka groundhopperów z niemieckiego miasta Chemnitz, dla których mecz Widzewa był przystankiem w ramach polskiego tourne. Stadionowi turyści byli pod wrażeniem widowiska na trybunach i zapełnienia stadionu. 

Jakub Dyktyński