REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Robak znów strzela. Czy warto wrócić do rozważań nad powrotem?
 
Sobota, 9. marca 2019, godz. 16:00

Marcin Robak w piątkowym meczu Śląska Wrocław  z Jagiellonią Białystok zdobył swoją 13. bramkę w tym sezonie. Jest najskuteczniejszym Polakiem w Ekstraklasie i mimo skończonych 36 lat nie zapowiada się, by chciał kończył karierę. Jeśli jednak, to czy jest szansa aby napastnik ogłosił odejście na piłkarską emeryturę w Widzewie?

Robak podczas zeszłorocznej wizyty w programie Liga Plus potwierdził, że chciałby zakończyć karierę w Miedzi Legnica lub Widzewie Łódź. Wywołało to falę entuzjazmu wśród łódzkich kibiców, dla których Marcin jest ostatnim prawdziwym napastnikiem reprezentującym czerwono-biało-czerwone barwy. Nic dziwnego, bo piłkarz w swoich 73 występach dla Widzewa  zdobył 45 bramek, a przed sezonem miały toczyć się rozmowy na temat powrotu zawodnika do „Miasta Włókniarzy”. W tym momencie snajper przeżywa swoją drugą młodość. Po ukończeniu 30. roku życia dwukrotnie świecił zdobycie tytułu króla strzelców w barwach Lecha Poznań i Pogoni Szczecin, a teraz wśród najlepszych strzelców ligi jest jedynym Polakiem, mając tylko dwa trafienia straty do liderującego Igora Angulo. Co ciekawe, po 30-stce zdobył łącznie 89 goli!
REKLAMA


Jednak w czerwcu Robakowi kończy się kontrakt i nie wydaje się, by Śląsk, pomimo skuteczności napastnika, chciał go przedłużyć. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że napastnik jest jednym z najlepiej zarabiających zawodników we Wrocławiu, a młodszy już nie będzie. Władze WKS-u, o ile ten się utrzyma, będzą raczej myślały o budowie kadry na przyszłość. Z tego powodu nie trzeba będzie płacić za napastnika odstępnego, bo latem będzie wolnym zawodnikiem. Jednak czy to oznacza, że Robak trafi latem do Widzewa? Raczej niewiele na to wskazuje. Powód? Wspomniane wyżej wysokie zarobki oraz wiek piłkarza.

Nawet przy zejściu ze swoich  wymagań finansowych Robak byłby jednym z najlepiej  zarabiających zawodników łódzkiego klubu. Przez swój wiek nie byłoby też szansy, by zarobić na jego ew. transferze w przyszłości. Na jego pozyskanie skusić się mogą też kluby Ekstraklasy, na gwałt potrzebujące napastników, a legniczanin dalej może być liderem w nowym zespole, dlatego Widzew musiałby przebijać oferty konkurentów wyższą kwotą zarobków dla snajpera. Powrót zawodnika mógłby wywołać pozytywny szum w social mediach, może też niewielki zysk ze sprzedanych gadżetów lub koszulek z jego nazwiskiem, ale nie byłyby to przychody zbliżone do tych z klubów zachodnich, gdzie liczy się marketingowa wartość pozyskiwanych piłkarzy. 

Za Robakiem na pewno przemawia doświadczenie, którym mógłby dzielić się z młodszymi napastnikami oraz zdrowe prowadzenie się. W obecnej formie na pewno dorzuciłby też kilka bramek na poziomie I ligi. Jednak, czy racjonalne jest pozyskiwać zawodnika tak wiekowego ze względu na sentyment? Każdy powinien odpowiedzieć się sobie sam, a przede wszystkim tworzony w klubie sztab transferowy. Przy najbliższym okienku na pewno pojawi się temat powrotu 36-letniego napastnika do Łodzi i dobrze, by ewentualnym transferem kierowała tylko chłodna kalkulacja, a nie romantyczne zauroczenie. 

Jakub Dyktyński