REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Becella, były szef skautów Pogoni: "Stefaniak miał mocną konkurencję na lewej obronie"
 
Niedziela, 3. marca 2019, godz. 08:00

Marcel Stefaniak do Widzewa przyszedł z Pogoni Szczecin, do której trafił w 2016 roku po tym, jak był obserwowany przez skautów klubu ze stolicy Pomorza Zachodniego. Szefem skautingu w Pogoni był wtedy Łukasz Becella, z którym porozmawialiśmy o nowym defensorze łodzian.

- Dlaczego zdecydowaliście się ściągnąć wtedy jeszcze 16-letniego Marcela Stefaniaka do Pogoni z Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk?
Łukasz Becella: - Ten zawodnik był najpierw przez dłuższy czas obserwowany przez pięciu naszych trenerów i skautów. Już wtedy dało się zauważyć w jego grze, że oprócz dobrej postawy w defensywie ma też inklinacje do gry ofensywnej i wypracowania okazji bramkowych kolegom z drużyny.
REKLAMA

- A konkretnie w czym się wyróżniał w swojej grze?
- Marcel dobrze wypadał w krótkiej, kombinacyjnej grze z wymianą podań. Imponował też samodyscypliną na boisku. Z powodu dobrej gry czy udanej akcji w meczu nie popadał w samozadowolenie i takie indywidualne myślenie o sobie na boisku. Przede wszystkim pracował dla dobra zespołu.

- Czyli raczej tak zwana "woda sodowa" mu nie grozi?
- To jest niemożliwe w przypadku tego piłkarza. To taki tytan pracy, również poza treningami, bo często zostawał dłużej po obowiązkowych zajęciach w Pogoni, żeby nadal ćwiczyć konkretne elementy gry. Widać było, że ma poukładany charakter, również w życiu codziennym poza boiskiem, bo pod tym kątem też był przez nas obserwowany. Niepotrzebne rozrywki, które często szkodzą młodym zawodnikom, jego nie interesują. On kocha grę w piłkę i jest tylko na to nastawiony.

- Pewnie dlatego zaliczał występy w kolejnych młodzieżowych reprezentacjach Polski...
- Bo jest regularny w swojej grze i systematyczny. Nie jest przypadkiem, że był powoływany do kadry narodowej starszego rocznika i sobie w niej dobrze radził.
REKLAMA

- Ale nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole Pogoni w meczu Ekstraklasy. To dobra decyzja dla niego, że przechodzi do drugoligowego klubu, jakim obecnie jest Widzew?
- To dobry ruch z jego strony, bo na lewej stronie obrony Marcel miał w Pogoni mocną konkurencję. Numerem jeden na tej pozycji jest tam obecnie Hubert Matynia. Nie dość, że to w praktyce wychowanek Pogoni i na niego stawiają, to przecież jesienią ubiegłego roku Matynia był powoływany przez selekcjonera Jerzego Brzęczka do kadry reprezentacji Polski. A numerem dwa na lewej stronie defensywy w Pogoni jest doświadczony Ricardo Nunes. Dlatego Stefaniakowi byłoby trudno w tak młodym wieku, jeszcze po kontuzji, wygrać z nimi rywalizację.

- W Widzewie też będzie musiał powalczyć o uznanie trenera Radosława Mroczkowskiego.
- To jest jedyne zagrożenie, jeśli chodzi o Marcela. Brak regularnej gry może mieć wpływ na jego nastawienie, ale jeśli się na niego postawi, to on zrobi dla trenera i drużyny na boisku wszystko. Bo jest bardzo głodny gry i sukcesu, a takim byłby dla niego na przykład awans z Widzewem na zaplecze Ekstraklasy.

Kamil Wójkowski