REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 167
2 magi 161
3 robert77u 153
4 wiesia 145
5 EGON72 142
6 cypek1910 140
7 FeelFaza 140
8 Papay 139
9 sebalat... 136
10 tomaszf... 134
REKLAMA
 
Trener Bytovii: "Prawa obrona to nie pozycja Kamińskiego"
 
Piątek, 1. marca 2019, godz. 18:13


W ostatnią środę Sebastian Kamiński został wypożyczony do Bytovii Bytów. Jak podkreśla trener  pierwszoligowca - Adrian Stawski, dla Kamińskiego będzie to okazja do odbudowania się po nieudanym okresie w Widzewie. 

Kamiński do Łodzi trafił właśnie z Bytovii, w której miał okazję współpracować z trenerem Stawskim. - Cieszę się, że taki piłkarz będzie u nas grał. Sebastian będąc w Bytowie wystąpił w 37 spotkaniach, to ponad 3000 minut. To zawodnik, który grał, strzelał bramki i asystował na poziomie I ligi. Wiem na co go stać i w jakiej jest teraz sytuacji. Podaję mu rękę, a on musi się teraz zrewanżować dobrą grą – powiedział w rozmowie z „Widzewiakiem” szkoleniowiec kaszubskiego klubu. - 
REKLAMA


Przypomnijmy, że zawodnik grający w Łodzi na pozycji prawego obrońcy , po nieudanej dla siebie rundzie został wystawiony na listę transferową. - Przede wszystkim da cię odczuć, że spadł mu kamień z serca, bo wiem, że to ambitny chłopak. Z jakichś przyczyn został odsunięty od pierwszego zespołu, a ja wierzę, że ma dużą jakość. Wcześniej grał z powodzeniem na poziomie I ligi i nie sądzę, by zapomniał jak się kopie piłkę. Co prawda, nie wiem co tam w Łodzi wydarzyło się przez te ostatni pół roku, bo Widzew to wielki klub z wielkimi wymaganiami, ale takie same zasady są tutaj, a piłkarz musi im sprostać – mówił Stawski.  - Musimy zaznaczyć, że  Kamiński nie jest prawym obrońcą. Podpytałem Tomasza Świderskiego jak to wyglądało i ponoć po wyleczeniu kontuzji Kozłowski prezentował się lepiej, jednak powtórzę, że to nie była nominalna pozycja Sebastiana – dodał trener.

- Na pewno nie będzie takie sytuacji, że od razu wskoczy do pierwszego składu. Sebastian trafił do nas praktycznie na koniec przygotowań, a reszta zespołu przepracowała całą zimę. Nie zagwarantowałem mu nawet meczowej „osiemnastki, będzie musiał bardzo ciężko pracować – podsumował trener Bytovii. 

Jakub Dyktyński