REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Widzewska niedziela na Wzgórzu Wolności
 
Sobota, 2. marca 2019, godz. 08:00

Widzew (39 pkt) wznowi rozgrywki II ligi o godz. 13 w Wejherowie na stadionie na Wzgórzu Wolności, gdzie na łodzian czeka Gryf (26 pkt). Będą już znane wyniki 7 sobotnich spotkań, które bardziej interesują wicelidera niż drużynę z Kaszub. To przecież one sprawią, że tłok w gronie pretendentów do awansu jeszcze się zwiększy. Nie dziwi, że trener Radosław Mroczkowski obejrzy bezpośrednio mecz lidera Radomiaka w Elblągu.

Zimujący na jedenastym miejscu Gryf ma 7 zwycięstw, 5 remisów, 9 porażek, z bilansem goli 29-35. Drużyna trenera Zbigniewa Szymkowicza zajęła w poprzednim sezonie dziewiątą lokatę i w zasadzie pewne utrzymanie statusu drugoligowca jest jej jedynym priorytetem. To zresztą zrozumiałe, skoro pierwsi tegoroczni rywale łodzian są w trójce drużyn z najniższym budżetem.
REKLAMA

Żółto-czarni dokonali jednak sztuki, która nikomu nie uda się do końca rozgrywek: jako jedyni zdobyli komplet 6 punktów w dwumeczu z rewelacyjną Elaną (3:1 w Wejherowie i 2:0 w Toruniu)!!! Mają szokujący rozrzut rezultatów: od 2:7 z Pogonią w Siedlcach do 5:2 ze Zniczem u siebie. Typowanie wyników Gryfa jest arcytrudne, a potwierdza to pierwsza wyjazdowa wygrana Skry 1:0 czy przegrana 0:2 u siebie z ostatnią Olimpią Elbląg oraz zwycięstwo w Grudziądzu 2:1. 

Najwięcej goli dla klubu z Wejherowa strzelił Dawid Rogalski – 6 (na zdjęciu). Ten 22-latek przygodę z futbolem rozpoczynał na Wyspach i dopiero latem 2017 pożegnał się z Londynem i został zawodnikiem GKS Tychy. Został wypożyczony do Gryfa i zdobył pierwszą drugoligową bramkę w sierpniu (prowadzenie z Widzewem w Łodzi). Potrafił strzelić 3 gole w meczu ze Zniczem.

5 razy trafił blisko dwumetrowy 28-letni obrońca Krzysztof Wicki. 4 bramki zdobył kapitan 31-letni pomocnik Piotr Kołc. Strzelec 3 goli Maciej Koziara grał z RTS w sezonie 2016/17 w obu meczach III ligi wygranych przez Drwęcę Nowe Miasto.
REKLAMA

Gryf nie przegrał żadnego z zimowych sparingów. Pomogło w tym wypożyczenie z Lechii Gdańsk młodzieżowca Przemysława Macierzyńskiego (wcześniej UKS SMS Łódź i Benfica Lizbona). Doszedł Łukasz Pietroń (jesienią w Radomiaku, a wcześniej m.in. w Bełchatowie, gdzie grał razem z innym rutyniarzem Robertem Chwastkiem, teraz pomocnikiem Gryfa). Kamila Włodykę, który odszedł do Garbarni, zastąpił napastnik krakowskiego pierwszoligowca 20-letni Mateusz Węsierski.

Sierpniowy mecz z Gryfem w Łodzi miał niecodzienny przebieg. Zaczął się fatalnie dla widzewiaków. Już w 8. min został zmieniony kontuzjowany Simonas Paulius, a defensywa łodzian pękła pod naporem żółto-czarnych, którzy odważnie atakowali nawet szóstką piłkarzy. Gol Rogalskiego w 38 min i bilans kornerów 5-0 dla gości były symbolem ich przewagi. Atutem Widzewa było to, że już na początku drugiej połowy potrafił przełamać słabość, przejąć inicjatywę i nie poprzestać na wyrównaniu. O wygranej 3:1 obecnego wicelidera przesądziły gole Mateusza Michalskiego, Radosława Sylwestrzaka i karny w przedłużonym czasie Daniela Świderskiego. 

Ta trójka pozostaje do dyspozycji trenera Mroczkowskiego, ale ktoś musi zastąpić co najmniej pięciu uczestników tamtego meczu (Kamińskiego, Pigla, Demjana, Millera i rekonwalescenta Pauliusa). Na pierwszy występ w Widzewie mogą liczyć pozyskani zimą, a głównie Adam Radwański, Łukasz Turzyniecki i Daniel Tanżyna, już ograni z nowymi kolegami w sparingach.
REKLAMA

Nie zapominajmy, że w łódzkim meczu z Gryfem nie grali kapitan zespołu Dario Kristo, Filip Mihajlević, Przemysław Banaszak, którzy już strzelali gole jesienią i teraz mogą dać się we znaki rywalom. Podobnie zresztą jak Marcin Kozłowski,  Marcin Pieńkowski czy Tomasz Wełna.

Wypada przypomnieć, że najbliższa kolejka nie jest pierwsza w rundzie wiosennej. Rozegrano już 4 serie spotkań rewanżowych i Widzew nie wygrał żadnego z tych meczów(!). Biorąc pod uwagę potencjał kadrowy, dotychczasowy dorobek i uzasadnione aspiracje, wypada, by pierwszy tegoroczny mecz był dla łodzian przełomowy. 

Bogusław Kukuć