REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 LquickO... 30
2 abel55 29
3 kris64 28
4 Motylan... 27
5 wiesia 26
6 Drabciu1 26
7 RTSAdri... 25
8 Papi11 25
9 Jazz_1910 24
10 rs333 24
REKLAMA
 
Raz dwa, do roboty!
 
Środa, 13. lutego 2019, godz. 10:49; źródło: Gazeta Wyborcza

Widzewowi podczas tej zimy o wiele łatwiej idzie pozyskiwanie nowych piłkarzy niż pozbywanie się tych, z których usług klub postanowił zrezygnować po rundzie jesiennej. Robert Demjan, Sebastian Kamiński (na zdjęciu) i Bartłomiej Niedziela już zostali przesunięci do zespołu rezerw, ale to jakoś nie zmotywowało ich do szukania sobie nowego klubu za wszelką cenę.

Przypomnijmy, że na początku grudnia ubiegłego roku trener Radosław Mroczkowski postanowił zrezygnować z czterech piłkarzy. Oprócz wspomnianej trójki był jeszcze Damian Paszliński, który już znalazł zatrudnienie, wracając do swojej poprzedniej drużyny, niemieckiego LSV Neustadt/Spree.
REKLAMA

Paszliński przystał na propozycję rozwiązania kontraktu, ale już pozostali wymienieni piłkarze nie byli tym tak bardzo zainteresowani, albo żądali wysokich odpraw. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, na przykład Robert Demjan oczekiwał, że Widzew wypłaci mu na odejście cztery pensje.

Słowak oraz Niedziela i Kamiński pozostali więc w Widzewie, ale zaczęli przynosić do klubu zwolnienia lekarskie, dzięki którym nie musieli grać w sparingach rezerw oraz byli zwalniani z niektórych treningów. Dlatego w klubie z alei Piłsudskiego zapadła decyzja, żeby tercet niechcianych zawodników przygotowywał się do rundy wiosennej według indywidualnego planu.
REKLAMA

Jak możemy przeczytać w „Wyborczej”, piłkarze mają ćwiczyć dwa razy dziennie, a ponadto jeszcze mieć dodatkowe zajęcia z Michałem Chmielewskim, specjalistą od przygotowania fizycznego w łódzkim klubie. Chodzi o poprawienie formy fizycznej zawodników, którzy nadal otrzymują pełne wynagrodzenia od Widzewa.

Może dzięki temu znajdą wreszcie nowych pracodawców, bo na razie kluby, o których mówi się w kontekście poszczególnych piłkarzy (Demjan – Górnik Łęczna, Niedziela – Stomil Olsztyn, Kamiński – Warta Poznań), jakoś nie kwapią się do rozpoczęcia konkretnych rozmów z Widzewem i sfinalizowania transferów.

KW