REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 189
2 magi 186
3 cypek1910 177
4 wiesia 176
5 EGON72 170
6 robert77u 167
7 Papay 167
8 sebalat... 166
9 abel55 164
10 FeelFaza 161
REKLAMA
 
Tanżyna: "W Tychach mam wielu kolegów, ale w meczu będą moimi przeciwnikami"
 
Wtorek, 12. lutego 2019, godz. 20:53


Środowym rywalem Widzewa w sparingu będzie GKS Tychy. Pierwszoligowiec w swoim ostatnim meczu kontrolnym przegrał z Ruchem Chorzów, a teraz przyjdzie do Łodzi, by sprawdzić formę wicelidera II ligi. Będzie to też pierwszy mecz Daniela Tanżyny przeciwko swoim byłym kolegom.

- Ciekawa sytuacja, trzy tygodnie temu grałeś w sparingu w barwach GKS-u Tychy. Minęło trochę czasu i wystąpisz przeciwko byłym kolegom. 
REKLAMA

Daniel Tanżyna: -
W GKS spędziłem kawał życia, ale to już zamknięty rozdział. Obecnie najważniejsza jest dla mnie gra dla Widzewa. Fajnie, że przyjadą byli koledzy, mam tam wielu znajomych, zawiązałem kilka przyjaźni na całe życie, jednak  teraz będą moimi przeciwnikami, bo liczy się tylko Widzew. My jako zespół będziemy mieli okazję do zaprezentowania się na tle dobrego przeciwnika. Mam nadzieję, że pokażemy się z dobrej strony i osiągniemy korzystny rezultat. 

- Standardowe pytanie, które powinno się zadać w takiej sytuacji. Gramy w Łodzi, ale szatni chyba nie pomylisz?
-
Tak jak mówisz, gramy u siebie, więc nie powinno być problemu. Gdybyśmy wyjechali do Tychów to może odruchowo skręciłbym w stronę szatni gospodarzy (śmiech). Poza tym dobrze się zadomowiłem w szatni Widzewa, chłopaki bardzo dobrze mnie przyjęli. Były żarty, jakieś docinki, ale wszystko bardzo pozytywnie. Wejść do szatni pomógł mi mój przyjaciel, Daniel Mąka, dlatego miałem trochę łatwiej.

- To pierwszy sparing po zgrupowaniu w Uniejowie. Słuchając Waszych wypowiedzi po po powrocie daje się odczuć, że było ciężko. 
-
Było bardzo ciężko, ale zawsze mówię, że ciężka praca zawsze się obroni. Ci, którzy pracują mają potem łatwiej w lidze. To kres, kiedy trzeba po prostu zasuwać, a muszę podkreślić, że obóz był dopięty na ostatni guzik. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie. W tym tygodniu treningi też są w miarę ciężkie, ale sparing jest po to, by przećwiczyć pewne elementy. Mam nadzieję, że to wszystko zaprocentuje w lidze. 

- A jak Ci się układa współpraca z Sebastianem Zielenieckim? W sparingach najczęściej z nim tworzyłeś parę stoperów.
-
To prawda. W meczu z Wartą grałem jeszcze z Tomkiem Wełną, ale częściej występuje z Sebastianem. Coraz bardziej się „docieramy” jeśli chodzi o naszą współpracę i wydaje mi się, że wygląda to z meczu na mecz lepiej.  Wymieniamy się uwagami, pracujemy i mam nadzieję, że będziemy skutecznie bronić dostępu do bramki Widzewa.

Jakub Dyktyński