REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 189
2 magi 186
3 cypek1910 177
4 wiesia 176
5 EGON72 170
6 robert77u 167
7 Papay 167
8 sebalat... 166
9 abel55 164
10 FeelFaza 161
REKLAMA
 
Szor: "Najemcy nie są zadowoleni z tego, co będzie się dziać na stadionie w czasie mistrzostw"
 
Wtorek, 12. lutego 2019, godz. 20:00

Już blisko trzy tygodnie minęły od wizyty delegacji FIFA i PZPN na stadionie Widzewa w sprawie organizacji meczów mistrzostw świata do lat 20., a klub z alei Piłsudskiego nadal nie wie, jak konkretnie będzie wyglądała w trakcie turnieju sytuacja z lokalami komercyjnymi, które wynajmuje prywatnym firmom. To zresztą nie jedyna sprawa dotycząca organizacji młodzieżowego, o czym rozmawialiśmy z wiceprezesem Widzewa, Piotrem Szorem.

- Gdy tuż po wizycie wizytatorów z FIFA i PZPN rozmawialiśmy z Krzysztofem Maciaszczykiem, prezesem Miejskiej Areny Kultury i Sportu, usłyszeliśmy że udało się dużo wywalczyć dla Widzewa podczas rozmów z organizatorami turnieju.
Piotr Szor: - Naszym zdaniem aż tak dobrze to nie wygląda. Minęły już prawie trzy tygodnie od odwiedzin przedstawicieli FIFA na stadionie Widzewa, a my nadal tak naprawdę nic pewnego nie wiemy. Dlatego wyślemy pismo do MAKiS z zapytaniem, jak wygląda sprawa pomieszczeń biurowych klubu, a przede wszystkim tych wynajmowanych przez Widzew, na których zarabiamy.
REKLAMA

- Według podanych informacji, Widzew jako klub będzie mógł działać w swoich biurach w czasie turnieju…
- Tak, ale to żadna nowość. FIFA od początku sugerowała, że możemy pozostać i działać w biurach przy alei Piłsudskiego, ale tylko poza dniami meczowymi. A tych będzie dużo jeśli chodzi o stadion Widzewa. Poza tym, widziałem jak ma wyglądać zabezpieczenie i okolica obiektu w czasie mistrzostw świata i naprawdę zastanawiamy się nad tym, czy nie lepiej na okres turnieju będzie nam przenieść się gdzie indziej i działać w spokoju.

- Klubowe biura to chyba akurat najmniejszy problem?
- Tak, bo przede wszystkim chodzi nam o zadbanie o interesy najemców naszych komercyjnych lokali, którzy za nie płacą. Dlatego dla ich dobra rozważamy między innymi taką opcję, że na czas turnieju nasze biura oddamy dla centrum wolontariuszy obsługujących imprezę, tak żeby ze stadionu nie musiały się wyprowadzać firmy działające na parterze. Jak na przykład klinika Avete.
REKLAMA

- Co na to sami najemcy lokali na stadionie Widzewa?
- Cały czas jesteśmy w kontakcie z nimi i rozmiawiamy na ten temat. To dla nas duża odpowiedzialność, żeby zadbać o te firmy, a jednocześnie także duży problem. Na przykład najemcy lóż na stadionie niekoniecznie są zadowoleni z tego, że na czas mistrzostw mają te loże opuścić.

- A co o tej sprawie sądzi miasto, które podpisało z FIFA i PZPN umowę odnośnie organizacji mundialu U-20 na stadionie Widzewa?
- Na razie nie widać zbyt dużego zaangażowania ze strony miasta i MAKiS w sprawie powierzchni komercyjnych, które wynajmuje klub. Dlatego wysyłamy to pismo, żeby było już jasno określone, jak będzie wyglądała sytuacja tych pomieszczeń w czasie turnieju.
REKLAMA

- Ze sklepem Widzewa już chyba nic nie da się zrobić. Ma być zamknięty w czasie mistrzostw.
- Będziemy jeszcze starali się namówić organizatorów juniorskiego mundialu do tego, żeby jednak ten sklep mógł być otwarty w trakcie imprezy i przy tym promować klub i miasto Łódź.

- Raczej będzie o to trudno…
- Jest taki pomysł, żeby wystąpić do miasta z prośbą o udostępnienie klubowi na czas trwania mistrzostw jednego z lokali miejskich na ulicy Piotrkowskiej, do którego moglibyśmy przenieść sklep z pamiątkami Widzewa.
REKLAMA

- Za to pub będzie mógł pozostać na stadionie w czasie mistrzostw, jak poinformowali przedstawiciele miasta.
- Ale czy można uznać za sukces to, że dopiero co ukończony, nowocześnie wyposażony pub będzie zamknięty w trakcie turnieju, ale nie będzie musiał być opróżniony i wyprowadzać się ze stadionu? To raczej wątpliwa satysfakcja.

- Jednak w innej kwestii udało wam się niedawno spotkać na stadionie Widzewa z przedstawicielami miasta.
- Tak, zorganizowaliśmy pierwsze, i zaznaczam, że nie ostatnie, spotkanie z miejskimi radnymi oraz innymi lokalnymi politykami. Po to, żeby z jednej strony przedstawić im oczekiwania i propozycje Widzewa odnośnie ośrodka treningowego i rozbudowy stadionu, a z drugiej poznać spojrzenie miasta na nasze poptrzeby, ale też realia dotyczące naszych projektów.

- Spotkanie zakończyło się jakimiś konkretami?
- Jestem zadowolony, bo powołaliśmy komisję roboczą dotyczącą m.in. sprawy rozbudowy stadionu Widzewa. Poza tym rozmawialiśmy o tym, jak pozyskać fundusze na poprawienie infrastruktury na Łodziance. Dzięki rozmowom z radnymi wiemy więcej o tym, jaką drogą mamy pójść, żeby coś wywalczyć dla klubu.

Kamil Wójkowski