REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kris64 38
2 Motylan... 36
3 Drabciu1 35
4 LquickO... 35
5 wiesia 33
6 magi 32
7 abel55 32
8 cypek1910 32
9 RTSAdri... 31
10 jari48 30
REKLAMA
 
Gutowski: "Widzew będzie skuteczniejszy i zostanie w maju pierwszoligowcem"
 
Piątek, 8. lutego 2019, godz. 14:30

Jednym z jesiennych odkryć Widzewa był Konrad Gutowski. Wychowanek Soły Kobiernice strzelił 5 goli dla wicelidera półmetka II ligi i zadebiutował w reprezentacji Jacka Magiery, przygotowującej się do tegorocznych finałów młodzieżowych mistrzostw świata, których główną areną będzie stadion przy Al.Piłsudskiego w Łodzi. „Gucio” jest związany z Widzewem kontraktem do czerwca 2021 roku.

- Coś widzewskie strzelby się zacięły. Z trójki najskuteczniejszych (Michalski 7, Gutowski i Kristo po 5 goli) żaden nie zdobył bramki w sparingach. Do tego w dwóch z rzędu meczach kontrolnych z Wisłą i Wartą łodzianie nie strzelili goli. 
Konrad Gutowski:
- Po pierwsze, to serial sparingów jeszcze się nie skończył i zapewne coś strzelimy. Po drugie, ważniejsze będą gole drugoligowe, bo przecież skuteczność w lutym nie przekłada się automatycznie na bramkostrzelność ligową. A po trzecie, to chyba dobrze, że nasi rywale w lidze nie mają rzek w nazwach, skoro ci z Płocka i Poznania nas ograli. 
REKLAMA

- Widzę, że humor ci dopisuje, choć pracujecie ciężko. To też widać po sylwetkach. Wszyscy szczuplejsi, a ty wręcz z takim „kaloryferem” na brzuchu, że możesz być reklamą eleganckiej siłowni. Frekwencja kobiet by tam wzrosła. 
- Rzeczywiście nie da się porównać obciążeń z przygotowań letnich, które były krótsze i mniej intensywne. O sylwetkę dbam od dawna, nie przeżeram się, mama mi wpoiła wagę zdrowego żywienia, siłowni się nie boję, a swoje robi też genetyka. Na skraju pomocy, gdzie trzeba biegać dużo, nadwaga ogranicza. Myślę, że pod tym względem trener Radosław Mroczkowski na mnie chyba nie narzeka. 

- Od czasu, kiedy przestałeś strzelać gole Widzew nie wygrał. Przypominam zatem, że ostatnio trafiłeś w Chorzowie z Ruchem. Później w 5 spotkaniach łodzianie byli bez zwycięstwa i przez to zimują jako wiceliderzy. 
- Tym bardziej muszę pracować nad bramkostrzelnością i asystami, choć samo przyjście Adasia Radwańskiego podwoi liczbę ciekawych podań. Wszyscy zresztą wiemy, że wiosną musimy mieć lepszą końcówkę niż jesienią. Trenujemy solidnie. Będziemy skuteczniejsi.
REKLAMA

- Ale coś przeczuwam, że nie strzelisz gola Elanie w Łodzi.
- Dlaczego?

- Bo reprezentacja Polski U-20, przygotowująca się do finałów młodzieżowych mistrzostw świata ma grać 21 marca z Japonią w Łodzi, a 26 marca z rok starszymi Niemcami w Bielsku-Białej. A beniaminek z Torunia wystąpi w 25. kolejce II ligi w Łodzi 23 marca. 
- Rzeczywiście może tak być. Nawet chciałbym, żeby tak się stało, bo zależy mi na występach w tej reprezentacji. Jeśli trener Jacek Magiera mnie powoła, to mogę przeżyć na widzewskim stadionie na przełomie maja i czerwca coś wielkiego. Razem z łódzkimi kibicami. O ich wsparcie byłbym spokojny. W marcu z Elaną graliby wtedy inni młodzieżowcy. Przecież mimo odejścia Marcina (Pigiel został zawodnikiem Łęcznej – przyp. BK), łącznie ze mną w sparingach zimowych grała w Widzewie szóstka z tej kategorii wiekowej. Jest w kim wybierać.

- Masz jakiś scenariusz swojej widzewskiej kariery. Jaki? 
- Bardzo czytelny. Chcę być ważnym elementem drużyny, która będzie w każdym roku grała w wyższej lidze, czyli w rozgrywkach 2019/2020 w pierwszej lidze, a w sezonie 2020/2021 w ekstraklasie. Będę wtedy miał 22 lata i za sobą pierwszy ważny etap kariery. Dalej chyba sięgać nie wypada, bo to już sfera marzeń i wiele zależy od nie tylko ode mnie, ale także od Widzewa, szczęścia, przypadku i innych czynników. Stąpajmy twardo po ziemi. W maju zostańmy pierwszoligowcami. To będzie moja i nasza dobra zmiana. 

Bogusław Kukuć