REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 63
2 cypek1910 60
3 abel55 59
4 kris64 57
5 mario74... 57
6 kosa76 56
7 sebalat... 56
8 wiesia 56
9 rs333 56
10 rexsar 55
REKLAMA
 
Nemec: "Jesienią zagramy z Widzewem już o punkty w pierwszej lidze"
 
Czwartek, 7. lutego 2019, godz. 16:15

Czwarty zimowy sparing Widzewa nie był udany. Przebywający na zgrupowaniu w Uniejowie łodzianie przegrali tam środowy mecz kontrolny w pierwszoligową Wartą Poznań 0:2. O ile poprzednia porażka w Płocku z Wisła także 0:2 była nieco pechowa, o tyle tym razem w drugiej połowie widzewiacy byli słabsi. Od listopada 2016 roku poznański zespół prowadzi Czech Petr Nemec, który przed szesnastu laty trenował Widzew. 

- Przed rokiem drugoligowa wtedy Warta przegrała w Uniejowie sparing z trzecioligowym wówczas Widzewem. Teraz wygraliście 2:0.  
Petr Nemec:
- Oba zespoły grają w wyższych ligach niż przed rokiem, a składy też się znacząco zmieniły. Wtedy łodzianie grali więcej piłką. Dziś nie wypracowali wielu okazji bramkowych. Przed przerwą my też mieliśmy z tym kłopoty. Widać, że oba zespoły próbowały różnych zestawień personalnych. Obie drużyny są w trakcie obozów i jeszcze ciężko pracują, my w Grodzisku Wielkopolskim, a łodzianie w Uniejowie. Po sparingach nie przerażają mnie porażki, ani nie przeceniam zwycięstw. Sam wynik w takich meczach nie jest wartością nadrzędną. Ale jest fajnie, że wygraliśmy. Mecz toczył się przy ładnej pogodzie, na nieźle przygotowanym boisku. Skończyło się bez kontuzji. 
REKLAMA

- Pewnie można oczekiwać, że następny mecz Warty z Widzewem toczył się będzie o ligowe punkty.  
- Zapewne tak będzie. O ile latem z trenerem Radosławem Mroczkowskim nie umówimy się na kolejny sparing. Ale jesienią rzeczywiście możemy zagrać o punkty w pierwszej lidze. Nam awans nie grozi, bo zimujemy w dolnej połowie tabeli, ale Widzew zapewne zostanie pierwszoligowcem. 

- Jesienią Warta była w opałach organizacyjno-finansowych. Widać, że jest poprawa w tym względzie, skoro zimą pozyskaliście kilku ciekawych zawodników. Nawet z ekstraklasy.
- Problemy rzeczywiście były. Wypłaty już są. Kilku nowych zawodników grało także dziś, jak choćby Jakóbowski, na którym był karny, Ukrainiec Napołow, Sobol z Lecha czy Żebrakowski z Arki. Z kilkoma zawodnikami przedłużono kontrakty. Jesteśmy w trakcie zgrupowania. Właściciel Bartłomiej Farjaszewski stara się jak może. Trudne są problemy boiskowe, bo przecież w poprzednim roku grywaliśmy też jako gospodarz w Grodzisku. Ale wiosną mamy już warunkową zgodę na mecze w Poznaniu. Innymi słowy: jest poprawa.  
REKLAMA

- W Widzewie też się poprawiło.
- Losami Widzewa interesuje się choćby z tego względu, że przecież przed laty pracowałem w Łodzi. Krótko, ale na tyle, by poznać specyficzny klimat tego miasta i klubu, fantastycznych kibiców. Ale choćbym nie miał tego fragmentu mojego trenerskiego życiorysu, to i tak byłbym zaskoczony rozmachem, z jakim Widzew wydobył się z ostrego kryzysu. Nie tylko sportowego. Myślę, że doczekam się meczu na tym nowym stadionie, który zawsze jest wypełniony publicznością. A szybkość, z jaką kibice znów wykupili komplet karnetów, wręcz może imponować nie tylko w Polsce, ale w Europie. Tylko pogratulować i zazdrościć. Do zobaczenia w Łodzi.   

Bogusław Kukuć