REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 189
2 magi 186
3 cypek1910 177
4 wiesia 176
5 EGON72 170
6 robert77u 167
7 Papay 167
8 sebalat... 166
9 abel55 164
10 FeelFaza 161
REKLAMA
 
Tanżyna: "Uparłem i powiedziałem, że chcę już grać w Widzewie"
 
Środa, 6. lutego 2019, godz. 15:06

Daniel Tanżyna w przerwie spotkania z Wartą Poznań z przyjemnością rozmawiał z mediami. Można było choćby usłyszeć, że było trochę problemów z odejściem już teraz z GKS Tychy.

- Teraz mogę już powiedzieć, że mały problem był, ale też ja się uparłem i powiedziałem, że chcę już grać w Widzewie. Zobaczyłem całą otoczkę, jak to wygląda, to chciałem zostać. Nie po drodze było mi wracać do Tychów. Mam nadzieję, że ta zmiana mi dobrze zrobi i pomogę Widzewowi w awansie i w kolejnych latach. 
REKLAMA


Jak ocenia sprzedaż karnetów i zainteresowanie klubem? Czy można to w ogóle porównać do jego poprzedniego klubu? - W Tychach były mecze z widownią po 12 tysięcy ludzi, ale to było parę meczów, a nie co dwa tygodnie. Serce się raduje, że tylu kibiców będzie nas wspierało i dopingowało (…) W porównaniu z Tychami to jest przepaść. W Widzewie media, kibice, to jest najwyższa polska półka. Widzew to jest wielki klub. Tak samo czułem to jak podpisałem kontrakt. Dostałem tyle telefonów, wpisów w social mediach… To się tak paliło, że nie wiedziałem co się dzieje. Odczułem to solidnie już w pierwszy dzień. 

Jest też zadowolony z rywalizacji o miejsce w składzie: - Widać na treningach jak chłopaki zasuwają. Konkurencja w zespole jest bardzo duża, ale zdrowa rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła. To tylko napędza zespół do cięższej pracy.

Podsumował też ostatnie dni treningów. - Mamy trudny tego obozu w nogach. To zresztą widać w tym sparingu. Boisko też jest ciężkie. Dużo w nogach jednostek treningowych, ale szykujemy formę na pierwszy ligowy mecz - stwierdził środkowy obrońca.

Pojawiło się także pytanie o decyzję o odejściu z GKS: - Jestem bardzo ambitnym człowiekiem i chciałem odejść. W GKS nie widziałem dalszego planu działania. Niektóre ruchy były trochę bez głowy, i ostatnie dwa lata biliśmy się o utrzymanie. Jak nie gram o nic, to lepiej zrobić krok w tył, by później zrobić dwa do przodu i być w wielkim klubie.

KW