REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 141
3 robert77u 132
4 cypek1910 127
5 OdZawsz... 127
6 EGON72 123
7 Papay 123
8 wiesia 121
9 rafi4414 121
10 bromba59 121
REKLAMA
 
Mroczkowski: "Mieliśmy przeciwnika takiego typowego, pierwszoligowego, który walczy, jest nieustępliwy"
 
Środa, 6. lutego 2019, godz. 14:06

Widzew Łódź przegrał drugi mecz sparingowy z rzędu. Tym razem z Wartą Poznań 0:2. Jak ocenił rywalizację trener Radosław Mroczkowski? Czy widać trudy obozu?

- Tym nie będę usprawiedliwiał. Oczywiście, daliśmy dziś pograć praktycznie wszystkim dostępnym zawodnikom. Dużo było też rotacji, co na pewno też powoduje różne sytuacje, których nie powinno być. Był to wartościowy sparing, bo mieliśmy przeciwnika takiego typowego, pierwszoligowego, który walczy, jest nieustępliwy. Potrafi sytuacje wykorzystać. Myślę też, że pierwsza część meczu to było dobre spotkanie w naszym wykonaniu, bo potrafiliśmy się przeciwstawić, a z drugiej strony chcieliśmy prowadzić grę i próbowaliśmy budować akcję. Nie było łatwo, bo przeciwnik szczelnie i dobrze pracował. W drugiej zdarzyły się błędy, których nie powinno być. Szczególnie ten stały fragment i rzut karny. Trudno mi wytłumaczyć tę sytuację, ale tak się stało i to są konsekwencje - ocenił. 
REKLAMA

Odniósł się do wystawionego składu i zmian w trakcie potyczki: - Widzieliśmy też, że powoli kończąc zgrupowanie będziemy też krystalizować skład i go cementować. Układać pod typową osiemnastkę. Na pewno w następnych sparingach więcej minut będziemy dawać tym zawodnikom, którzy będą wygrywać rywalizację. Te rotacje to też są dla nas eksperymenty, ale po to są sparingi, żebyśmy popróbowali. 

Szkoleniowiec pokusił się też o kilka słów podsumowania dotychczasowych przygotowań. -  Zespół czuje trudy. To zgrupowanie jest solidne, bo pracujemy tutaj konkretnie. Są dwie jednostki dziennie. Są sparingi. Cały czas zawodnicy mają co robić. Ale to nie jest czas, żeby się tym podpierać przy sparingu. Widzieliśmy, że chcieć a móc to jest jeszcze jedna strona medalu. Ta odpowiedzialność szczególnie przy bramkach jest ważna i to widzieliśmy, że nie było do końca jak trzeba.
REKLAMA

Tak z Wisłą Płock, jak i z Wartą drużyna przegrała 0:2. Czy można porównać te dwa spotkania? - Trzeba by zrobić osobny program o tym. To są inne sposoby gry. My też na początku tygodnia byliśmy na trochę innym etapie przygotowań. To są trochę inne sytuacje, ale dobrze, że była ta różnorodność, że mogliśmy pograć z przeciwnikiem, który teoretycznie ma wyższe umiejętności piłkarskie. Dziś było zderzenie z inną ligą i też potrafiliśmy w wielu fragmentach coś zrobić i zagrozić bramce.

KW