REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Wolsztyński: "Niedługo powalczę z bratem w ekstraklasie"
 
Niedziela, 3. lutego 2019, godz. 08:00

Przez ostatnie pół godziny w drugiej połowie sparingu w Płocku z Wisłą po raz pierwszy w drużynie Widzewa zagrał Rafał Wolsztyński, tuż po podpisaniu kontraktu z łódzkim klubem do czerwca 2021 roku.

- Przygodę z łódzkim klubem zacząłeś od porażki.
Rafał Wolsztyński:
- Po pierwsze, to był mecz kontrolny i to na boisku zespołu, który gra w ekstraklasie. Widzew był przez większość meczu równorzędnym partnerem i absolutnie nie było widać różnicy dwóch klas rozgrywkowych, jakie dzielą te kluby. Po drugie, nawet nie trenowałem wcześniej z nowymi kolegami i właściwie wyszedłem z auta prosto na sparing.
REKLAMA

-  Czego oczekujesz po swoich występach w Widzewie?
- W Zabrzu grałem zdecydowanie za mało. Liczę, że teraz dostanę więcej szans. Muszę się odbudować, szybko powrócić do wcześniejszej dyspozycji. Nie ukrywam, że spodziewam się, że dwóch z rzędu awansów, najpierw do pierwszej ligi, a w następnym sezonie do ekstraklasy. Doświadczenia pierwszoligowe mam, bo krótko grałem w Legionovii. W ekstraklasie też strzelałem gole, dzięki czemu Górnik zremisował z Arką 1:1 i w Cracovii 3:3.
 
- Co zadecydowało, że znalazłeś się w Widzewie?
- Łódzcy działacze byli bardzo zdeterminowani. Mocno wspierał mnie mój menadżer Jarosław Kołakowski, który o Widzewie ma bardzo dobre zdanie. Swoje robiła wyjątkowa otoczka klubu, wspaniałe sukcesy w przeszłości, pełny stadion na każdym meczu. Trener też widzi mnie w tej rozwojowej drużynie. W sumie mogę powiedzieć, że Górnik to już moja przeszłość. Swoją przyszłość wiążę z Widzewem. 
REKLAMA

- Czy przyjechałeś sam do Łodzi?
- Jestem mężem i tatą. Mam dziesięciomiesięczna córeczkę Anię, która wręcz wariowała z radości w nowym mieszkaniu, które jest 5 minut od stadionu. Żona też jest zadowolona z przeprowadzki. Mam dla kogo grać. Moje hasło jest proste: trening, mecze, rodzina. Oby mi zdrowie dopisało.

- Jestem dziadkiem dwóch bliźniaków. Nie mogę nie zadać pytania o to, jak zareagował na twoje przejście do Widzewa twój brat-bliźniak Łukasz, który pozostał w Górniku Zabrze.
- Bardzo popierał mój wybór. On także bardzo ceni Widzew. Nawet żartowaliśmy, żebyśmy nie spotkali się w meczu już następnym sezonie w pierwszej lidze, bo przecież Górnik zimował na miejscu zagrożonym degradacją, a łodzianie tej wiosny zostaną z pewnością pierwszoligowcem. Zgodziliśmy się, że zagramy przeciw sobie w sezonie 2020/2021 w ekstraklasie. Ja nie pękam. On udaje, że też nie. Będzie ciekawie.

Bogusław Kukuć