REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 182
2 mario74... 170
3 wiesia 169
4 conrado... 162
5 Jazz_1910 162
6 przemyk79 161
7 robert77u 158
8 siwy071910 157
9 wirgiliusz 156
10 magi 152
REKLAMA
 
Gibas: "Trener Mroczkowski miał do mnie słuszne pretensje"
 
Piątek, 1. lutego 2019, godz. 17:00

Mikołaj Gibas był jednym z dwóch piłkarzy Widzewa, którzy w sparingu z Polonią Warszawa zagrali dłużej niż 45 minut. Młody obrońca miał w tym meczu co robić, bo zwłaszcza w pierwszej połowie rywale byli aktywni pod bramką Macieja Humerskiego.

- Dlaczego w przeciwieństwie do większości kolegów z drużyny, pan został jeszcze na boisku na drugą połowę sparingu z Polonią?
Mikołaj Gibas: - To nie było spowodowane jakimiś nagłymi zmianami i decyzjami podczas meczu, ale już wcześniej wiedziałem od trenerów, że będę grał kolejne 15 minut w drugiej połowie. Ten sparing to dla nas przede wszystkim kolejna jednostka treningowa, a dla trenera wskaźnik, jak dotąd przepracowaliśmy ten okres tutaj.
REKLAMA

- I jak wypadliście na tle trzecioligowego rywala?
- Dobrze wyglądaliśmy w tym meczu, chociaż kilka błędów się zdarzyło i nie chcemy tego usprawiedliwiać tylko i wyłącznie stanem murawy na stadionie w Uniejowie, ale w tym okresie przygotowań boiska bywają ciężkie.

- W pierwszej połowie meczu dało się słyszeć trenera Mroczkowskiego, jak zwracał panu uwagę odnośnie ustawienia przy stałych fragmentach gry.
- Tak, to prawda. Chodziło o to, że mi razem z Radkiem Sylwestrzakiem uciekał kilka razy jeden zawodnik Polonii i o to trener miał pretensje. Jak najbardziej słuszne, bo widać że mam jeszcze nad czym pracować przed startem rundy wiosennej.
REKLAMA

- Grał Pan w obronie razem z testowanym piłkarzem Legii, Łukaszem Turzynieckim. Jak to wyglądało na boisku?
- Solidnie się z nim grało. Widać było, że dobrze wyprowadza piłkę spod własnej bramki. Myślę, że to dobry zawodnik, ale szczegółowa ocena należy do trenera Mroczkowskiego. To on dokona dokładnej analizy gry tego piłkarza.

Kamil Wójkowski