REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 168
2 magi 161
3 robert77u 154
4 wiesia 149
5 EGON72 147
6 cypek1910 144
7 Papay 143
8 sebalat... 140
9 FeelFaza 140
10 jacekz 137
REKLAMA
 
Szymkowiak: "Futbol bywa okrutny"
 
Piątek, 4. stycznia 2019, godz. 10:01

Wcale nie jest mała grupa piłkarzy, która rozegrała w Widzewie ponad 100 spotkań w ekstraklasie. Jednym z takich „setników” jest 42-letni Mirosław Szymkowiak (132 mecze w RTS), sześciokrotny mistrz Polski (2 razy z Widzewem i 4 razy z Wisłą Kraków), 33-krotny reprezentant Polski.

- Na początek pytanie noworoczne. Co łączy Olimpię Poznań, Widzew i Wisłę Kraków?
Mirosław Szymkowiak: - Łatwizna. Były to jedyne polskie kluby ekstraklasy, w których występowałem. Grzesiek Mielcarski też grał w tych drużynach, ale także w innych polskich zespołach.
REKLAMA

-  Tej odpowiedzi się spodziewałem. Ale jest też inna. Tę trójkę dotknęły potężne kryzysy. Olimpia tego nie przetrwała i tam sekcja piłkarska została rozwiązana w 2005 roku. Widzew był o krok od likwidacji w 2015 roku, ale potężnie pokiereszowany zdołał wydostać się z przepaści i wkrótce wróci do grona najlepszych. Dramat Białej Gwiazdy dopiero się zaczyna i zapewne nie wyjdzie z tego cało. Choć końcówka grudnia miała też elementy wręcz komedii. Wizerunek legendarnego klubu bardzo ucierpiał. Czy są szanse, by Wiśle odwieszono licencję? 
- O problemach finansowych Wisły wiedziałem wcześniej. Przecież mieszkam i pracuję w Krakowie. Do tego obserwowałem jak dzielnie stawiali czoła trudnej sytuacji moi koledzy z boiska. Choćby trener Maciek Stolarczyk, z którym m.in. grałem w ostatnim pucharowym meczu Widzewa z Monaco w 1999 roku, a później także w Wiśle. Szokuje skala długów, co raczej wyklucza możliwość uratowania klubu przez jakiegoś „polskiego Mesjasza”. Chyba tylko jakiś kaprys bogacza z Chin czy Emiratów Arabskich mógłby ocalić Wisłę. Ale to byłoby też w kategoriach cudu. Jest takie powiedzonko „Niekiedy trzeba upaść bardzo nisko, żeby wstać”. Tak się stało z Widzewem, który zapewne zostanie wiosną pierwszoligowcem, ale ma potencjał na ekstraklasę. Choćby prawdziwie oddanych wielotysięcznych kibiców na fajnym piłkarskim stadionie, a za sobą legendarne sukcesy, do których można nawiązać.
 
- Ale łodzianie bardzo się męczyli z awansami nawet z III ligi. Widzew wywalczył drugą ligę dopiero w ostatniej kolejce. 
- Pamiętam to, a pewnie mój były trener Franciszek Smuda jeszcze bardziej, bo kilka dni wcześniej pożegnał się z Widzewem. Rok wcześniej ŁKS wszedł, bo wycofał się Finishparkiet. Trzeba jednak podkreślić, że z trzeciej ligi awansuje tylko jeden zespół, a ta grupa łódzko-warszawska jest bardzo silna. Teraz trzymam kciuki za Sławka Majaka, z którym razem graliśmy w widzewskiej Lidze Mistrzów 1996. Jego Sokół Aleksandrów ma szanse wyprzedzić np. Polonię Warszawa. Z drugiej ligi awansować jest łatwiej, bo wchodzą 3 zespoły. Widzew sobie poradzi, choć miał kryzys w końcówce. Przez to zimuje jako lider Radomiak, a czołówka pretendentów zrobiła się liczniejsza. Zawirowania personalne w zarządzie też są zbyt długie, tajemnicze i dość dziwne, choćby z konkursem na prezesa. Trzeba uważać, bo futbol bywa okrutny. Nawet taki Raków, który w pierwszej lidze jako prowdzi zdecydowanie, musi być wiosną skoncentrowany. Zresztą np. pod względem bazy nie jest gotów do awansu.
REKLAMA

- Zapowiadało się, że szkółka piłkarska AP 21, którą firmujesz w Krakowie razem z m.in. Tomkiem Frankowskim, będzie ściślej związana z Widzewem.
- Były takie plany, kiedy do Widzewa wchodził Murapol, bo jego ówczesny prezes Michał Sapota już wcześniej z nami współpracował. Nie ma postępu w tej sprawie. A tymczasem wymóg gry w ekstraklasie co najmniej jednym młodzieżowcem od przyszłego sezonu stworzył zainteresowanie klubów najlepszymi szkółkami. Nie wszyscy mają przecież rozwinięte własne zaplecze młodzieżowe. Jak oceniam, to najlepiej penetruje krajowy rynek Zagłębie Lubin. Samo szkoli dobrze i ma do tego aktywnych skautów, którzy Małopolskę też penetrują. O ile wiem, w Widzewie są problemy ze szkoleniem młodzieży i rozwiązanie tego będzie jednym z ważnych zadań stojących przed nowym zarządem. Życzę widzewiakom jak najszybszego powrotu do ekstraklasy, która jest bez nich uboższa.  

Bogusław Kukuć