REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 168
2 magi 161
3 robert77u 154
4 wiesia 149
5 EGON72 147
6 cypek1910 144
7 Papay 143
8 sebalat... 140
9 FeelFaza 140
10 jacekz 137
REKLAMA
 
Nowak: "Z Łodzią jestem mocno związany"
 
Czwartek, 3. stycznia 2019, godz. 08:11

Jednym z byłych piłkarzy Widzewa, który nowy rok 2019 przywitał w Łodzi jest Krystian Nowak. Ten 24-letni obrońca rozegrał w klubie z Al. Piłsudskiego 39 spotkań w ekstraklasie, strzelając 2 gole. Po degradacji RTS z I ligi w 2015 roku występował także w Podbeskidziu. 

- Ale wszystko się pomieszało. Polscy piłkarze grają w lidze chorwackiej, a Chorwaci występują w polskich klubach, a w Widzewie nawet dwóch. 
Krystian Nowak: - Rzeczywiście. Mój przypadek nie jest wcale ewenementem, bo przecież w zespole mistrza Chorwacji gra kadrowicz Damian Kądzior, w Goricy Łukasz Zwoliński i Michał Masłowski. W tym sezonie ja zostałem zawodnikiem NK Slaven Belupo. Wcześniej grałem 1,5 roku w Szkocji w Heart of Midlothian, ale musiałem przejść atroskopię kolana i miałem zerwany mięsień czworogłowy. Wiosną w greckim Panionios byłem właściwie rekonwalescentem. Skorzystałem z propozycji klubu z Kopriwnicy, z którego przeszedł do Glasgow Rangers  za 2,5 mln euro Nikola Katić, 22-letni stoper młodzieżówki. Zresztą był to rok chorwackiego futbolu, bo przecież Chorwacja w brawurowym stylu została wicemistrzem świata w Rosji i as Realu Luka Modrić zdobył Złotą Piłkę 2018. 
REKLAMA

- W dziesięciodrużynowej ekstraklasie chorwackiej zajmujecie ósme miejsce. Nie spadniecie? 
- Po pierwsze, spada tylko ostatni zespół, nad którym mamy przewagę 16 punktów,  a przedostatnia drużyna gra baraż. Po drugie, mamy zaległy mecz z Rijeką już 30 stycznia i dlatego w czwartek muszę już jechać do Chorwacji. Zremisowaliśmy aż 10 meczów np. 2:2 z Hajdukiem w Splicie, gdzie powinniśmy wygrać, bo prowadziliśmy. Mój klub awansował do ekstraklasy w 1997 roku i nigdy nie spadł. Teraz też damy radę. Właścicielem jest miejscowa Podrawka, finanse są zdrowe. Tyle, że w Kopriwnicy chodzi na mecze nie więcej niż tysiąc kibiców i nie ma takiej atmosfery jak na widzewskim stadionie. Ale z poziomem nie jest źle, skoro np. Dynamo Zagrzeb gra nadal w Lidze Europy. Przekonałem się, że mają rację ci Polacy, którzy tak chętnie urlopują w Chorwacji. Bo to fajny kraj.

- Ale Sylwestra spędzałeś w Łodzi, a nie np. w rodzinnym Ełku.
- Z Łodzią jestem mocno związany. Kupiłem tu mieszkanie. Tu mieszka moja dziewczyna, która kibicowała Widzewowi, kiedy ja grałem i kibicuje nadal. Mam tu wielu przyjaciół, także z obecnej drużyny. Życzenia noworoczne złożyłem także trenerowi Radosławowi Mroczkowskiemu, pod wodzą którego występowałem w Młodej Ekstraklasie i debiutowałem w ekstraklasie jako osiemnastolatek. 

Oglądałem kilka meczów na żywo, dużo w internecie. Śledzę wyniki i portale. Oczywiście „Widzewiaka” też. Jestem przekonany, że w maju Widzew będzie pierwszoligowcem. Pomoże w tym wszechstronny Kristo, bo Chorwat ma spokój, potrafi kierować grą. Jest kilku ciekawych młodych zawodników. Jak widać Widzew przełamał ostry kryzys efektownie, a już frekwencją na nowym stadionie rzuca konkurentów na kolana. Przy okazji pozdrawiam wszystkich kibiców klubu, w którym poznałem, co to jest futbol.

Bogusław Kukuć