REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 168
2 magi 161
3 robert77u 154
4 wiesia 149
5 EGON72 147
6 cypek1910 144
7 Papay 143
8 sebalat... 140
9 FeelFaza 140
10 jacekz 137
REKLAMA
 
Nowy zarząd musi nadrobić stracony czas. Zaczyna natychmiast...
 
Środa, 2. stycznia 2019, godz. 07:51

Od początku nowego roku Widzewem kieruje już nowy zarząd, na czele którego stoi Remigiusz Brzeziński. Nowe władze nie chcą tracić więcej czasu. Już w środę spotkają się i być może podejmą jakieś decyzje. 

Nie ma wątpliwości, że Widzew stracił w grudniu dużo czasu, który należało wykorzystać na dokonanie niezbędnych wzmocnień. Pojawiły się głosy, że działacze Widzewa za bardzo skupili się na poszukiwaniach nowego prezesa, a za mało na sprawach sportowych. Tyle, że to błędna interpretacja wydarzeń. Na poszukiwaniach prezesa skupiała się rada nadzorcza, która z formalnego punktu widzenia nie może ingerować w bieżące zarządzanie, to rola zarządu. Rada nadzorcza ocenia zarząd i może dokonywać w nim zmian, ale nie może nakazać zarządowi żadnych działań.. 
REKLAMA

Oczywiście, w takiej organizacji jak klub sportowy zawsze jest możliwość nieformalnego angażowania się członków rady w bieżące sprawy, ale tylko jeśli zarząd nie ma nic przeciwko. Na ogół nie ma, bo przecież rada może zmienić każdego członka zarządu. W Widzewie przez jakiś czas taka współpraca funkcjonowała i przynosiła dobre efekty, ale w ostatnich miesiącach Przemysław Klementowski coraz bardziej separował się od pozostałych działaczy. Nie tylko nie chciał współpracować, konsultować decyzji, ale nawet odmawiał udzielana informacji na niektóre pytania kierowane przez radę nadzorczą. 

Dlatego może nawet będzie lepiej, jeśli nowym prezesem zostanie osoba spoza stowarzyszenia RTS Widzew, która będzie zatrudniona i będzie rozliczana ze swoich działań. Nie będzie kolegą ze stowarzyszenia osób, które ją nadzorują. Widzew jest klubem, który dużą część budżetu ma z środków otrzymanych od kibiców, którzy regularnie kupują kilkanaście tysięcy karnetów. Taka sytuacja bezwzględnie wymaga transparentności funkcjonowania i ponadstandardowego kontrolowania działań rządzących. Nikt się o to nie powinien obrażać...

Tomasz Andrzejewski