REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Guminiak mówił o poszkodowanej Olimpii…
 
Poniedziałek, 12. listopada 2018, godz. 12:30; źródło: PortEl.pl

Nie będziemy kolejny raz przypominać, że mecz Olimpii Elbląg z Widzewem Łódź nie odbył się po decyzji Pawła Guminiaka, który uznał, że decyzja wojewody oznacza zakaz rozgrywania spotkania ligowego, a nie przeprowadzenie imprezy o charakterze niemasowym. 

Jeszcze w sobotę prezes elblążan zwołał konferencję i tłumaczył, dlaczego nie podjęto rywalizacji na boisku: - Po naradzie w klubie stwierdziliśmy, że nie jesteśmy w stanie zorganizować meczu jako imprezy niemasowej, gdyż jest to jeszcze bardziej niebezpieczne niż impreza masowa o podwyższonym ryzyku. W przypadku imprezy niemasowej nie ma obowiązku obecności policji oraz innych zaostrzeń, które wymaga ustawa o organizacji imprezy masowej. Nawet forma i skala karalności tych, którzy zrobiliby coś niewłaściwego jest zupełnie inna na imprezie zwykłej niż na imprezie masowej o podwyższonym ryzyku. Dlatego biorąc przede wszystkim pod uwagę bezpieczeństwo ludzi podjęliśmy decyzje o odwołaniu meczu.
REKLAMA


Dodał także, że to on i jego klub czują się dużo bardziej poszkodowani… - Ten mecz powinien się odbyć w terminie, kiedy policja będzie mogła nam pomóc zabezpieczyć to spotkanie. I każdy, kto będzie chciał przyjść na mecz, będzie mógł czuć się bezpiecznie. Jest zagrożenie walkowerem, ale mając takie argumenty, w których w żadnym momencie nie mówiliśmy, że nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć imprezy masowej w środku. Byliśmy gotowi do ostatniego dnia. Jesteśmy tak samo poszkodowani jak Widzew, nawet bardziej, bo musieliśmy ponieść pewne koszty związane z organizacją meczu - dodał.

Cóż, jak już napisaliśmy wczoraj, Widzew będzie stał na stanowisku, że za ten mecz powinien być orzeczony walkower na korzyść łodzian. I chyba nie ma się czemu dziwić, prawda?

PK